czwartek, 28 kwietnia 2011

sweet sweet life

Uff, dwa dni za mną.. Ale jeszcze piątek: sprawdzian, kartkówka + dwie odpowiedzi ustne.. Damy radę, co by nie! Muszę spróbować się skupić, zmusić się jakoś do nauki, żeby pozaliczać wszystko i mieć "pustą głowę" przez długaśne wolne :). Nie mogę opanować radości i gdzieś w głębi roznosi mnie energia, ale spokojnie, jeszcze trochę, jeszcze jeden dzień! Liceum mnie kiedyś wykończy, nie chcę myśleć co będzie na studiach.. Ale mimo wszystko kocham tę szkołę.. a najbardziej tych ludzi, hehe.

wakacje 2009.. hahaha, ale się zmieniło od tamtego czasu!

2 komentarze: