piątek, 9 września 2011

Viva España!

Cześć cześć! Nareszcie ogarnęłam się mniej więcej.. mniej niż więcej, ale nieważne, musiałam wreszcie do Was napisać coś od siebie mimo, że została jeszcze jedna recenzja zaległa, która powinna opublikować się sama a tego nie zrobiła. Nieobecności rekompensuję długim postem z wieloma fotkami :). Oczywiście to nie wszystkie, ale trudno żebym dodała kilkaset zdjęć.


W Hiszpanii było.. cudownie, nawet nie mam słów by to wszystko opisać. Wyjechaliśmy 13 godzin później niż było zaplanowane, niestety.. za te utrudnienia dostaliśmy 2 dodatkowe wycieczki. Podróż w jedną stronę to 36 godzin , czyli BARDZO długo, ale jakoś to poszło. W samej Hiszpanii spędziliśmy 9 dni. Mieszkaliśmy w Malgrat de Mar, ale byliśmy w Lloret de Mar, Barcelonie, Tosca i kilku innych miejscowościach. Odwiedziłam wiele świetnych miejsc, widoki były genialne! Ale najbardziej zapamiętam tamtejszych ludzi.. co prawda 80% to byli turyści (ze znaczącą przewagą Niemców), ale mimo wszystko. W dzień nikt się nie spieszy, życie zaczyna się nocą. Wtedy wychodziliśmy na plażę, na miasto, dyskoteki, które były fenomenalne! Hiszpani, którzy potrafili kilka zwrotów po polsku i zachęcali nas do imprezowania w klubach, podryw na ulicy, teksty Amerykanki, nocne picie na plaży, artystyczny nieład w pokoju, świetne towarzystwo, dzikie tańce- wszystko to zapamiętam. Co prawda były też minusy i złe chwile, ale te dobre zdecydowanie przeważały:). Szczegóły zostawię dla siebie, tych wspomnień nikt mi nie zabierze, zakochałam się w tym kraju, tych ludziach.. CHCĘ TAM WRÓCIĆ! Gdy wyjeżdżaliśmy chciało mi się płakać..




























Pokażę Wam jeszcze pamiątki, których jest malutko, bo wolałam kupować inne rzeczy:). Oprócz tego przywiozłam jeszcze alkohol, ale połowy już nie ma, a winka stoją i sobie czekają narazie, w każdym razie- rodzice byli zadowoleni ;).
Upominki od biura podróży (maskotka, długopis na smyczy, smycz i.. coś pomarańczowego), moje małe zakupy (wachlarz, zegarek, pierścionki, ulotki z ŚWIETNYCH klubów, pocztówki).






***

A teraz jeszcze z innej beczki :). 1 września stuknęło mi i mojej Przyjaciółce 11 lat znajomości. Z tej okazji kupiłyśmy sobie identyczne bransoletki i wymieniłyśmy się nimi.. Nie zdjemuję swojej, pamiętajcie, że Przyjaciele to wielki skarb! 

Już jakiś czas temu dostałam świetną przesyłkę od Quiz Cosmetics, bardzo dziękuję! Połowę już dobrze przetestowałam, za jakiś czas recenzje..

Najpierw jednak muszę się uporać z zaległymi rzeczami, a kilka się takich nazbierało. Obiecuję poprawę, zrobię to jak najszybciej i postaram się regularnie, choć czasem jest to trudne przez naukę.. już mam masę zapowiedzianych sprawdzianów, kartkówek, zaliczeń, lektur i wszystkiego. Kiedy wakacje? :)

Całusy! *: 

36 komentarzy:

  1. Ale cudowne zdjęcia! Te twoje brązowe cienie są cudowne!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, zazdroszcze ze bylas na stadionie Barcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajnie miałas i ze byłas na meczu

    OdpowiedzUsuń
  4. łoł, pięknie tam. świetny wyjazd, zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozazdroscic takiego fajnego wyjazdu:)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym się tam wybrała!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow! Ale tam pięknie! Niesamowite! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oo nowy wyglad bloga ! bardzo tu teraz przytulnie i cieplo ;)! sliczne zdjecia ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. o jaa... zazdroszczę wycieczki! cudowne zdjęcia.

    muszę schuść bo wyglądam jak morświn ;o od matury przytyłam 5 kg i mi z tym źle, ale już po dwóch dniach ćwiczeń i z mniejszą ilością smakołyków 2 kg mniej więc jest okej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie świetne widoki ;) Zazdroszczę Hiszpanii!
    Dziękuję bardzo za miłe słowa, kieruję się tym co napisałaś - trafiłaś w sedno.
    Pozdrawiam, dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie, gdyż pojawiła się u mnie nowa notka.
    xoxo
    Dżesa

    OdpowiedzUsuń
  11. w takim razie masz fatalnie :(
    Barcelona<3 zazdroszczę:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj... to na prawdę fajnie. zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ cudowne foto !! Nie mogę się napatrzeć po prostu :))

    OdpowiedzUsuń
  14. jeeeju mega Ci zazdroszcze tej Hiszpanii;))! mam nadzieje ze za rok lub dwa bede mogla tam pojechac ;))

    a no lososiowa spodnica jest moja ulubiona i fart ze to krawcowa ja stworzyla <3

    OdpowiedzUsuń
  15. powiem co ze jak wróciłam z sopotu do warszawy to czułam się jakbym przyjechała w gości a nie do siebie:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że nawet nowy wygląd bloga się pojawił :D Super zdjęcia z chęcią je oglądałam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. j atez chce tam jechać!!!! ^^ zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  18. hiszpania < 3 marzę zeby tam poejchać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę wycieczki :)

    a co do kuponów: daj znać jak się sprawdziły jeśli wykorzystasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj dziękuje Ci! nóżki grube,ale pracuję nad tym!
    jeeeeny jak ja zazdroszczę!barcelona!aaaaaaa:(

    OdpowiedzUsuń
  21. za rok jadę do Hiszpanii i patrząc na te wszystkie zdjęcia odczuwam jedno wielkie NIEDOCZEKANIE! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne zdjęcia, zazdroszczę takiego wyjazdu ;) i tak przypomniały mi o wakacjach, do których już mi tęskno.

    OdpowiedzUsuń
  23. niesamowite zdjecia ;-) nie dziwie Ci sie, ze chcialo Ci sie plakac. ja rowniez takie wyjazdy zawsze przezywam, bo szybko sie przywiazuje do ludzi.

    jechalas z jakiegos biura podrozy?;>
    4 lata temu bylam w Grecji, jechalismy bodajze 34-34h, do tego nam sie klimatyzacja popsula :P takze bylo ciekawie, ale rowniez nie zapomne tej wycieczki do konca swoich dni. gdyz poznalam fantastyczne osoby:) najlepsze jest to, ze koszt takiej wycieczki 2tyg.+ z pysznym wyzywieniem kosztowal mnie 1200zl + 80euro wycieczki /plynelismy statkiem, zwiedzalismy Ateny,Meteory / - cos pieknego!
    warto jechac tyle godzin i przezyc takie wakacje! :)


    caluje kochana, zdjecia fantastyczne!
    pewnie ciezko wrocic Ci do naszej polskiej rzeczywistosci :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam takie migawki z wyjazdów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ohh ta Hiszpania <3 a niestty nie byłam mam nadzieję , że "jeszcze" nie byłam ;p (: świetne zdjęcia obserwuję i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale piekne zdjęcia. zazdroszczę ci tego wyjazdu ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ło jej dziewczyno, ale Ty masz biust!! Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Musiało być niesamowicie, piękne zdjęcia! Zazdroszczę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej! Zostałaś oTAGowana przez nowy TAG od Majorki " Kosmetyczny Must HAVE" Zapraszam do odpowiedzi.
    http://u-majorki.blogspot.com/2011/09/majorka-znowu-taguje.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Aaaaale jak Ci zazdroszczę tej Hiszpanii :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładne zdjęcia! Najbardziej podobają mi się te ze stadionu :)

    OdpowiedzUsuń