sobota, 26 listopada 2011

recenzja antybakteryjnych fluidów Under20

Hej Misiaki, znów dawno mnie nie było.. I znowu muszę tłumaczyć się nauką, bo jak to zwykle bywa- czasu mało, a nauczyciele gonią z materiałem, którego jest ogrom, nie ma tygodnia, w którym miałabym mniej niż 2 sprawdziany, to takie minimum. Generalnie czuję się nieźle, choć bywają gorsze chwile. Byłam na jednodniowej wycieczce klasowej w Krakowie, pierwszy raz zawitałam do teatru i jestem miło zaskoczona, choć rewelacji nie było. Najlepsza część to zdecydowanie Galeria Krakowska i to nie tylko dzięki sklepom, ale także dzięki osobie, którą widziałam tam aż dwa razy.. Nigdy w życiu bym siętego nie spodziewała, oszalałam! Jeden z piękniejszych dni w moim życiu.. Ale kto to był zostawię dla siebie :-).
A tu takie o fotki, "Lunowe" :).


Grzywkę tu akurat miałam na bok, ale wróciłam do prostej, mniej problemów, a przy moim lenistwie to wiadomo.. Muszę iść ją właśnie podciąć:).

Poszłam dziś do Rossmanna po zestaw promocyjny tusz Maybelline (one by one lub colossal volum' express) z płynem do demakijażu.. płyny Maybelline są moimi ulubionymi, niestety nie są dostępne w regularnej sprzedaży, jedynie dołączane jako gratisy nad czym bardzo ubolewam. Tak więc po 10 minutach sterczenia przy półcei zastanawiania się zamiast sprawdzonej marki postanowiłam spróbować czegośnowego i padło na.. zestaw promocyjny Rimmel (tusz + płyn do demakijażu). Trochę boję się nowości jeśli chodzi o tusze, ale mam nadzieję, że nie będzie źle.. Na pewno zdam relacje, ale to za długi czas, ponieważ mój obecny colossal z Maybelline wystarczy mi jeszcze na minimum 3 miesiące :-).

Pytanie do Was: CZY KTÓRAŚ PRÓBOWAŁA NOWEGO TUSZU RIMMEL SCANDALEYES? Proszę o opinie.

A teraz czas na recenzję..


ANTI!ACNE FLUID ANTYBAKTERYJNY EFFECTMAXI, UNDER TWENTY
Nadszedł odpowiedni moment, aby zrecenzować te fluidy, które dostałam w spaniałej paczuszce od Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris. Myślę, że używałam ich dość długo, aby móc się wypowiedzieć.

Po pierwsze opakowanie.. niepozorne, mieści 30ml produktu, ale jednak trwałe i dobrej jakości, ładna oprawa graficzna, choć to już detale. Fluid wydobywamy przez naciśnięcie tubki, nie ma z tym problemów ("wypływa" odpowiednia ilość).
Spójrzmy na obietnice producenta..
A jak to się ma do rzeczywistości? Cóż, po pierwsze- dotępne odcienie, nie jest ich zbyt wiele. Ja otrzymałam dwa: 01- piaskowy i 02- naturalny. Byłam święcie przekonana, że idealny odcień dla mnie to piaskowy, na co wskazują kolorki na opakowaniu. Jak się okazuje- byłam w błędzie, ponieważ jest dokładnie odwrotnie. Naturalny jest sporo jaśniejszy i dla mnie idealny, piaskowy ciut za ciemny. Oznakowanie odcieni uważam za minus, ponieważ wiekszość osób będzie kierować się kolorem na opakowaniu i może się zrazić.

Fluid nakłada się łatwo i zdecydowanie nadaje się do używania "na szybko" (np. rano, gdy zostało nam 5 min. na szybki make-up).
Kosmetyk świetnie stapia się ze skórą i wyrównuje koloryt cery. Ładnie pachnie, nie tworzy efektu maski, nie zapycha, dość długo się trzyma, do tego jest wydajny i lekki, praktycznie nie czuć, że ma się coś na twarzy.
Natomiast nie zauważyłam ani MAXI matowania (być może moja skóra jest zbyt tłusta..) ani MAXI krycia, nad czym bardzo ubolewam, bo na krycie liczyłam najbardziej! Fluid ładnie nawilża buźkę, wygląda ona zdrowiej, po prostu poprawia koloryt, ale za nic nie polecam dla osób, które mają coś do ukrycia, bo ten kosmetyk się zwyczajnie nie nada. Myślę, że najbardziej będą z niego zadowolone osoby z cerą mieszaną, normalną lub tłustą (ale nie bardzo), które nie mają jako takich wyprysków, jedynie raz na jakiś czas. Ja się wypowiadam jako osoba, która ma do ukrycia czerwone ślady i od czasu do czasu jakąś niedoskonałość- kosmetyk raczej nie dla mnie, ponieważ musiałam dołożyć do makijażu korektor, żeby to jakoś wyglądało.
Odcienie (na żywo wyglądają trochę inaczej):
Cena: ok. 12,00/13,00zł (czyli w granicach normy)

P O D S U M O W U J Ą C
PLUSY:
  • ładne, wygodne opakowanie
  • szybka aplikacja
  • przyjemny zapach
  • brak efektu maski
  • nie zapycha, nie uczula
  • lekki
  • nawilża
  • wydajny
  • wyrównuje koloryt skóry, ładnie się z nią stapia
  • daje bardzo naturalny efekt
MINUSY:
  • złe oznakowanie odcieni
  • nie matuje
  • nie będą zadowolone z niego osoby z cerą bardzo tłustą, trądzikową
  • absolutnie nie kryje

42 komentarze:

  1. I to bardzo długo Cię tu nie było :] 2 sprawdziany na tydzień, to jeszcze nie jest tragedia. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy miałam około 2-3 sprawdziany, ale dziennie. I tak przez cały tydzień. Dosłownie zachlastać się można. No to całkiem ciekawą wycieczkę miałaś :) Ha! Na pierwszym zdjęciu piesek się bardzo ładnie ustawił - tyłkiem do aparatu. Pełna kultura! :] A na tym trzecim zdjęciu, to ma uszy jak królik. Mniej problemów z prostą grzywką? Najmniej problemów jest, jak się w ogóle grzywki nie ma :) Nie ma ich w takiej normalnej sprzedaży? O, a dwa lata temu były. Mi bardzo odpowiadają te tusze z Wibo. A tego Rimmela, to jeszcze nie miałam nawet w swoich szponach, więc nie wiem, jaki on jest. Może poczytaj jakieś recenzje na Wizażu, czy gdzieś tam? Na co komu fluid? Tylko się cerę niszczy :)

    Co do komentarza - w sumie, to masz dobrą koncepcję, ale ja to chyba jestem na to zbyt nerwowa. Jak widzę jakiś spam, to mam przemożną ochotę zamordować z pełną premedytacją jego twórcę.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mialam tuszu, ani tych z under niestety takie produkty u mnie tlyko wywołuj wiecej pryszczy niz je lecza:(
    masz strasznie podobny pokój do mojej kolezanki niebieskie sciany takie same białe drzwi i na dodatek jestes z podkarpacia juz myslalam ze to u niej w domu

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz ma inne upodobania, dom stoi pusty mieszka w uk, wiec miala pomalowac na inaczej tylko czasu nie ma...to juz nie jej kolory, wszystko zmienia sie z wiekiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. No, ale jednostka była tygodniowa, więc mnie to trochę zmyliło ;D Teraz Cię załamuje fakt pisania sprawdzianów, a potem będzie Cię załamywać sama matura. Ja tam wychodzę z założenia, że najlepsza metoda na naukę, to brak nauki. Za każdym razem, jak się wyuczyłam, to wyniki były niezwykle żałosne, a jak już sobie odpuściłam, to od razu piąteczki wpadały. Ma się tego farta :)

    Wszystkie zwierzaki są na swój sposób złośliwe ;D

    Czyli widzę, że z Ciebie też śpioch jest i wolisz spać, niż wyglądać ładnie. Chociaż... jak się wyśpisz, to nie będziesz miała brzydkich worów pod oczami. Ale ja to bym nie zaryzykowała takiego pójścia spać z mokrymi kłakami. Rano bym się w życiu nie doczesała i ogólnie moje włosy przestałyby podlegać sile ciążenia.

    No niestety, nie pomyśleli o tym. Właśnie ten różowy miałam. I taki jaskrawo-zielony. Oba mi się bardzo podobają. O! Wychodzi na to, że mamy zbliżony gatunek rzęs.

    Przyzwyczaiłam się już do tego, że zazwyczaj mam rację :) Aaa... chyba, że tak. Ja tam tak na dobrą sprawą trądziku nie miałam i nie mam żadnych śladów, więc nie wiem, jak to jest.

    Dzięki za wsparcie... eee... moralne ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. kochany piesek :D hehe wariowac mu się chce

    OdpowiedzUsuń
  6. co to za fluid co nje kryję ? hehe . :D
    ślicznego masz tego piieska .; *

    OdpowiedzUsuń
  7. oj jesteś taka śliczna i masz pięknego pieska że wolę popatrzeć na waszą dwójeczkę niż na fluidy!;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze byłam ciekawa tych obu produktów, dzięki za recenzję :) Urocze zdjęcia słodki piesek<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Luna jest piękna.

    A co do fluidów to się z tobą zgadzam

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś ten fluid i nie przepadałam za nim. Krycie słaba, mat żadne i wyglądał jak maska.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale cudony pies:)
    oddaj!!!:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam ten fluid, w ogóle nie krył;/

    OdpowiedzUsuń
  13. też go mam i uważam, że jest beznadziejny:))

    zapraszam na swojego bloga, moze ci sie spodoba:>

    OdpowiedzUsuń
  14. slodka ta Twoja luna <3 a Ciebie awno nie widzialam ;c ! mialam ten fliud i byl fatalny -_-

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam tuszu, ale czytałam pochlebne recenzje na jego temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny piesek ;3
    dziękuję za komentarz kocie <3
    dodałam nową notkę, gdzie jest zdjęcie w niebieskich końcówkach <(^,^)>

    OdpowiedzUsuń
  17. dzięki za info! ;*

    może kiedyś spróbuję tego fluidu, bo jak dla mnie wydaje się fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oporszę!pendrive ukradli?!to masakra..
    dobrze,ze chociaz wybawilas sie:D

    OdpowiedzUsuń
  19. produktow z under20 juz od dawna nie uzywam ^^ w sumie nawet sama nie wiem czemu je zmienilam ;oale niewazne ;D nooo to czekam na recenzje co do zestawu z rimmela tez nie lubie probowac nowqych rzeczy i mam wlasnie ten tusz z plynem z maybelline i sa idealne ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. a już myślałam że coś dla mnie :) a tu niee....
    kapcie mam tez takie słodkie są pozdrawiam i zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używałam tych kremów.
    Słodziak z tego psa. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety to nie dla mnie kosmetyk :(
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  23. ja też nie mam czasu na bloga teraz:)
    słodki psiak<3

    OdpowiedzUsuń
  24. fajne zdjecia ;))
    a under20 nie lubie ^^ jakos tak :D

    OdpowiedzUsuń
  25. dziękuję Ci bardzo kochana ;*! czekam na nowa recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiesz... w sumie, to nie czuję się okropnie. Mam jakąś taką chorą nadzieję, że ona sobie gdzieś polazła, ale zaraz przyjdzie. I to nawet nie jest takie smutne czekanie, tylko takie bardziej... hm... wesołe? Jakimś cudem sobie uroiłam, że po co się smucić, skoro się z nią kiedyś spotkam i będę szczęśliwa? Mój mózg potrafi czasem naprawdę zaskakujące blokady zakładać. I co dziwniejsze, pomimo, że doskonale wiem, że już jej nigdy nie zobaczę, to ta blokada dalej się trzyma. I tak mam ze wszystkimi zmarłymi - nie ważne, czy ze zwierzętami, czy z ludźmi. Taaa... ja bym się wcale nie zdziwiła, gdyby się okazało, że większość tych ataków psów była spowodowana właśnie przez dzieci. Niewiele ludzi rozumie naturę zwierząt i nie dochodzi do nich myśl, że nawet takie zwykłe spojrzenie na psa, może oznaczać dla niego początek jakieś bitki. Wystarczy spojrzeć na byle jakie zwierzęta - gdy przymierzają się do walki, to najpierw na siebie patrzą. I nie mądrym (a także nie możliwym) byłoby usuwanie tego instynktu. Ano musi. Tylko jakoś nie mam pomysłu. Chyba będę musiała skorzystać z dobrodziejstw Internetu i znaleźć coś ciekawego w sieci. Co do matury... nie masz jeszcze tak tragicznie. Ja już tyle lat po niej jestem i teraz dopisuję przedmioty, bo nie wiedziałam na co chcę się udać ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Piesio ♥
    Używam tego fluidu i nie jest zbyt dobry , al ostatnio mama mi kupiła inny antybakteryjny i działa lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Such a great post, I enjoyed it so much! Really nice products!

    Fox House giveaway on my blog!
    Take a look and maybe follow?: Cosa mi metto???

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja niestety nie używam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. słodki fotki ;d
    muszę sobie kupić ten krem ;d

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyli dla mnie (typowej bladaczki) ten fluid się nie nadaje?
    Może używałaś takiego typu kremu tylko z Ziaji? Tam ten jaśniejszy odcień jest na mnie za ciemny. Dlatego zastanawiam się jak będzie u mnie z under20 :)

    OdpowiedzUsuń
  32. zdecydowanie popieram! : )

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetna prezentacja i przesympatyczna kobietka w roli głównej, a piesek kochaniutki ;) Wspaniały blog prezentujesz, na którym można znaleźć wiele przydatnych opinii ;) Dodaję do obserwowanych i z wielką przyjemnością będę do Ciebie powracała :) Zapraszam również serdecznie na mojego bloga :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  34. Hello! I've been reading your website for a while now and finally got the courage to go ahead and give you a shout out from Huffman Tx! Just wanted to tell you keep up the excellent job!
    Also visit my blog post : acne pill

    OdpowiedzUsuń
  35. Heya! I'm at work browsing your blog from my new iphone 4! Just wanted to say I love reading your blog and look forward to all your posts! Carry on the fantastic work!
    My site :: buy phen375

    OdpowiedzUsuń