piątek, 29 kwietnia 2011

biżu

Nareszcie wolne! 9 wspaniałych dni, które jednak zaczynają się bardzo.. średnio. Za oknem deszcz, zbiera się na burzę, a ze sprawdzianu z biologii (która przecież jest priorytetem) 4/11 punktów.. + jeszcze 2 zadania niesprawdzone, cholera.

Zamówiłam sobie ręcznie robioną biżuterię, pierwszy raz w życiu.. Poprostu się zakochałam! Ale narazie nie zapeszam, czekam cierpliwie na wykonanie i dostawę, jak dostanę to na pewno wstawię zdjęcia ;).
A tymczasem zapraszam, może i Wy coś zamówicie?
KLIK!

+ zdjęcia:
 'you were never my boyfriend'




 

czwartek, 28 kwietnia 2011

sweet sweet life

Uff, dwa dni za mną.. Ale jeszcze piątek: sprawdzian, kartkówka + dwie odpowiedzi ustne.. Damy radę, co by nie! Muszę spróbować się skupić, zmusić się jakoś do nauki, żeby pozaliczać wszystko i mieć "pustą głowę" przez długaśne wolne :). Nie mogę opanować radości i gdzieś w głębi roznosi mnie energia, ale spokojnie, jeszcze trochę, jeszcze jeden dzień! Liceum mnie kiedyś wykończy, nie chcę myśleć co będzie na studiach.. Ale mimo wszystko kocham tę szkołę.. a najbardziej tych ludzi, hehe.

wakacje 2009.. hahaha, ale się zmieniło od tamtego czasu!

wtorek, 26 kwietnia 2011

first

Czeeść! Dziwnie się czuję zakładając nowego bloga. Mam nadzieję, że przywyknę dość szybko. Jak narazie potrzebuję nagłówka, bo jest kiepsko.

Skończyło się błogie lenistwo świąteczne.. Teraz 3 dni ciężkiej pracy, ehh! Pocieszam się jedynie tym, że później znów mam 9 dni wolnego. KOCHAM marzyć, oczekiwać na coś. Na ponad tygodniowy "urlop" mam już oczywiście plany- występ przyjaciółki, odwiedziny znajomych (wypad do uroczej wsi Studzieniec, haha), odwiedziny starej szkoły (a raczej nauczycieli) i oczywiście słodkie leniuchowaaaanie :).

A tymczasem..

Oczywiście chemia number one, na jutrzejszy sprawdzian "zakuwałam" aż 15 minut, ha ha ;-). Za to wypisywanie słówek z angielskiego zajęło mi ciut dłużej, a dopiero zaczęłam tłumaczyć. Zapowiada się dłuuuuga noc.. Kubek kawy i do przodu!

+ Jaramsięjaramsięjaramsię maxymalnie!