piątek, 30 września 2011

coś o lakierach Safari..

Cześć! Jak tam czujecie się z myślą, że dziś już piątek? Co prawda mi to nie robi różnicy, bo cały tydzień siedzę w domu, a zaległości mam mnóóóóstwo, ale Wy na pewno się cieszycie ;-). Cóż, choróbsko nadal się mnie trzyma, mam nadzieję, że do poniedziałku będzie lepiej..


LAKIERY SAFARI TRENDY! COLOUR!, QUIZ
Jak się domyślacie są to lakiery firmy Quiz, bardzo popularne, każdemu znane. Jedni je kochają, drudzy nienawidzą, jeszcze inni są do nich dość sceptycznie nastawieni. Dzisiaj przedstawię Wam moje zdanie..

Po pierwsze- opakowanie. Pierwszy duży plus, ponieważ jest ono mocne, trwałe (te lakiery nie raz miały bliskie spotkanie z podłogą), mieści w sobie 12ml produktu (!), a przy tym wygląda bardzo zgrabnie. Napisy się nie ścierają, a motyw zebry na nakrętce bardzo mi się podoba, to znak rozpoznawczy tych kosmetyków :).
 Ja posiadam nr 156, czyli malinowy róż oraz.. no właśnie, drugi lakier ma zamazany numer, ale jest to przepiękny, jasny fiolet, niemalże liliowy.
Lakiery mają średniej grubości pędzelki, jak dla mnie bardzo dobre, maluje mi się szybko i wygodnie, bez jakichkolwiek problemów. Zapach mają.. lakierowy ;).
Krycie przy dwóch cienkich warstwach, lakier nie smuży. Wysycha w granicach normy, nie musimy zbyt długo czekać.

Jeśli chodzi o trwałość to- nie wiem dlaczego- kolor liliowy trzymał mi się na paznokciach dłużej, czyli 4 dni bez odprysków (tylko lekkie starcia na końcówkach), natomiast malinowy- 2 dni.
Cena: ok. 3,00/4,00zł w zależności od sklepu (cena śmiesznie niska)

Jak zapewne wiecie lakiery Safari dostępne są na różnych straganach oraz w małych sklepikach. Od jakiegoś czasu można je zakupić w oficjalnym sklepie internetowym firmy Quiz  w cenie 3,68zł. Na rynku dostępnych jest mnóstwo odcieni, każdy znajdzie coś dla siebie, myślę, że za tą cenę zdecydowanie warto!


P O D S U M O W U J Ą C

PLUSY:
  • estetyczne, mocne, trwałe i zgrabne opakowanie, napisy nie ścierają się
  • CENA
  • dostępność
  • wiele różnych odcieni
  • wygodny aplikator
  • krycie przy dwóch cienkich warstwach
  • nie smuży
  • trwałość
Minusów żadnych nie zauważyłam.. Są to bardzo przyjemne lakiery, na pewno kupię więcej, polecam!


***

oraz.. zapraszam! :) 

środa, 28 września 2011

recenzja produktów Under Twenty: żel do mycia twarzy, tonik i żel punktowy

Witajcie! Co prawda miałam napisać wcześniej, ale jakoś nie było okazji. Spełniły się moje najgorsze koszmary, czyli.. od poniedziałku nie chodzę do szkoły, będę miała tygodniowe zaległości w materiale + kilka sprawdzianów i kartkówek do zaliczenia oraz nie pójdę na piątkowy półmetek.. Nie tak to planowałam, ale poszłam do lekarza i okazało się, że mam zapalenie tchawicy, a z tym nie ma u mnie żartów. Jak narazie przechodziłam to dwa razy (teraz trzeci) i za każdym razem musiałam siedzieć w domu 3 tygodnie, więc niezbyt wesoło.. Teraz muszę "wyrobić się" w tydzień, nie mam wyjścia, potem będzie zbyt ciężko w szkole. Jak narazie staram się sama nadrabiać materiał i odpoczywać.. śpię sobie do 12, 13 :). Jedyna dobra rzecz w tym wszystkim!

 ***

Dziś recenzja produktów, które dostałam już jakiś czas temu od Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris, a recenzuję je dopiero teraz, ponieważ najpierw musiałam je dokładnie przetestować.. a to zajęło trochę czasu :).


ANTI! ACNE INTENSE- AKTYWNY ŻEL GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY


Zaczynamy od opakowania.. które jest na duży plus- ładne, poręczne i dobrej jakości. Napisy nie zmywają się, buteleczka mieści 200ml produktu i jest zrobiona z grubego, mocnego plastiku. Opakowanie jest półprzezroczyste, dzięki temu widać ile żelu jeszcze zostało ;).


Dozownik jest bardzo wygodny! Poprzez przekręcenie da się go zablokować, więc mamy pewność, że nic nam nie wyleci przez przypadek. Rurka sięga do samego dna, nie będzie problemu z wydobyciem resztek żelu.

Konsystencja jest typowo żelowa, bardzo dobrze się rozprowadza. Nadaje się do mycia zarówno twarzy jak i np. dekoltu. przejdźmy do działania.. Cóż, swoje główne zadanie spełnia całkiem nieźle, czyli oczyszcza twarz. Nie redukuje zaskórników ani nie przeciwdziała powstawaniu niedoskonałości (przynajmniej u mnie). Nie oszukujmy się, nie jest to żaden lek tylko zwykły kosmetyk pielęgnacyjny, więc na pewno trądziku nikomu nie wyleczy, ale może wspomóc, do codziennego używania jak najbardziej się nadaje. Nie zauważyłam żeby matowił moją skórę, ale prawdą jest, że zwęża rozszerzone pory, co mi się bardzo podoba.
A teraz uwaga! Wydajność. Żel dostałam 15 lipca i od tego momentu rozpoczęłam używanie 2, a w większe upały 3 do 4 razy dziennie. Stosuję go więc już PONAD 2 miesiące i tydzień, a została mi jeszcze 1/5! Pod tym względem jest dla mnie absolutnym hitem.
Cena: ok.15zł/200ml w drogeriach (cena w normie, biorąc pod uwagę wydajność)

P O D S U M O W U J Ą C
PLUSY:
  • mocne, półprzezroczyste opakowanie
  • dobry i wygodny dozownik
  •  konsystencja
  • dobrze oczyszcza
  • zwęża rozszerzone pory
  • WYDAJNOŚĆ!
MINUSY:
  • nie matuje
  • nie przeciwdziała powstawaniu niedoskonałości
  • nie redukuje trądziku..
Dobry kosmetyk, choć szału nie ma, ale do codziennego, zwykłego stosowania polecam ;-).
 


ANTI! ACNE INTENSE- AKTYWNY TONIK GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY 

Tak jak w przypadku żelu- opakowanie jest bardzo dobre, z mocnego plastiku, a napisy się nie ścierają. Również dostajemy 200ml produktu.




Tonik wydobywa się bardzo łatwo, wystarczy niewielka ilość na całą twarz. I tu z wydajnością jest jeszcze lepiej! Toniku używam od 15 lipca, początkowo 2-3 razy dziennie, a od miesiąca- 1-2 razy dziennie, a wykorzystałam tylko połowę! Chyba nie muszę nic dodawać :).
Natomiast jeśli chodzi o działanie to na pewno oczyszcza, w ciągu dnia można sobie przetrzeć tonikiem twarz, czujemy wtedy świeżość i pozbywamy się m.in. brudu. Delikatnie matuje, ale tylko przez niedługi czas. Natomiast nie zmniejsza przetłuszczania skóry i nie zapobiega trądzikowi.
Cena: ok. 15zł/200ml w drogeriach (w stosunku cena-wydajność cena jest bardzo przystępna)

 P O D S U M O W U J Ą C
PLUSY: 
  • dobre, mocne, półprzezroczyste opakowanie
  • wygodna aplikacja
  • WYDAJNOŚĆ!
  • oczyszcza i odświeża
  • lekko matuje
MINUSY:
  • nie zwęża porów
  • nie zmniejsza przetłuszczania skóry
  • nie zapobiega trądzikowi

Zdanie na temat toniku mam takie samo jak żelu :).  



ANTI! ACNE INTENSE- AKTYWNY ŻEL PUNKTOWY S.O.S. 



Opakowanie jest małe i poręczne, dzięki temu kosmetyk można zabrać ze sobą wszędzie. Napisy się nie ścierają, jednak w tym przypadku nie widać ile produktu nam jeszcze zostało, nie da się tego wyczuć.
Dzięki specjalnej końcówce możemy łatwo i precyzyjnie zaaplikować żel, to na plus. Niestety gdy przyciśniemy opakowanie zbyt mocno może nam się wylać za dużo, trzeba dobrze wyczuć. Z działaniem to jest tak, że każdy ma inaczej. Generalnie polecam ten żel na pojedyncze, drobne niedoskonałości, szybko je wysusza i eliminuje. Jednak do większych "problemów", które np. rozwijały się już przez kilka dni nie polecam, bo kosmetyk sobie po prostu nie radzi. Co do wydajności to nie jestem w stanie określić. Użyłam żelu już naprawdę wiele razy, ale nie wiem ile go zostało, ponieważ tego nie widać.
Cena: ok. 15zł/10ml (cena dość wysoka)

P O D S U M O W U J Ą C
PLUSY:
  • wygodna i precyzyjna aplikacja
  • mocne opakowanie
  • poręczny
  • wysusza i eliminuje drobne, niespodziewane niedoskonałości
MINUSY:
  • nie widać zużycia
  • cena
  • przez przypadek można rozlać trochę żelu zbyt mocno naciskając
  • nie radzi sobie z większymi "niespodziankami"

Dobra i pożyteczna rzecz, jednak nie jest to mój must have. Aczkolwiek na pewno się przydaje i skorzystam z żelu jeszcze nie raz :).  

niedziela, 11 września 2011

niebieski, czerwony i buraczek, czyli recenzja lakierów do paznokci od Simple Beauty



To już ostatnie kosmetyki, które dostałam do testów od Simple Beauty (nie wpływa to jednak na moją opinię o produktach).
Buteleczki są duuże, mieszczą w sobie 11ml lakieru. Są naprawdę trwałe i ładne- za to plus!


Posiadam numery: 46 (soczysta czerwień), 173 (buraczek), 176 (ciemny, brudny niebieski).
Pozostałe odcienie (których jest caaaałe mnóstwo) oraz możliwość zakupu: TUTAJ.

Lakier matowy. Doskonale rozprowadza się po płytce paznokcia tworząc trwałą, nieodpryskującą powierzchnię. Zawiera substancje, które wzmacniają i uelastyczniają paznokieć.


Jak dla mnie pędzelek jest trochę za szeroki, przez co wjeżdżam nim na skórki. Poza tym w porządku, zapach "lakierowy", czyli taki, jak kocham!


Lakier ściera się na końcówkach już w drugim dniu po pomalowaniu, ale jest to niemal niewidoczne. Odpryski zaczynają się robić w trzecim dniu, czyli myślę, że to taka norma jeśli chodzi o trwałość.
Spodziewałam się długiego schnięcia a tu miła niespodzianka.. schnie naprawdę szybko, szybciej niż lakiery Essence Colour&Go. Do pełnego pokrycia potrzebna jest tylko jedna warstwa! Jednak ja i tak zawsze nakładam dwie.
Zmywa się bez problemów.





Cena w sklepie Simple Beauty: 3,38zł/11ml (absolutny cenowy HIT!)

P O D S U M O W U J Ą C
PLUSY:
  • cena, cena i jeszcze raz CENA!
  • szeroki wybór pięknych, intensywnych kolorów
  • szybkie schnięcie
  • dobre krycie (całkowite po jednej warstwie)
  • nie odbarwiają płytki paznokcia
  • wydajność
  • ładne, solidne buteleczki
 MINUSY:
  • dostępność
  • zbyt szeroki pędzelek

To moje ulubieńce, jeśli chodzi o kosmetyki Simple Beauty! Naprawdę gorąco polecam, za taką cenę warto wypróbować, każdy znajdzie odcień dla siebie (jest ich multum) :).

***

Zaległa recenzja, która powinna dodać się automatycznie.. ale stało się inaczej ;). Mam już kilka pomysłów i recenzji na następne posty, a teraz niestety muszę lecieć, bo czeka mnie jeszcze nauka i lektura :(. Trzymajcie kciuki!

piątek, 9 września 2011

Viva España!

Cześć cześć! Nareszcie ogarnęłam się mniej więcej.. mniej niż więcej, ale nieważne, musiałam wreszcie do Was napisać coś od siebie mimo, że została jeszcze jedna recenzja zaległa, która powinna opublikować się sama a tego nie zrobiła. Nieobecności rekompensuję długim postem z wieloma fotkami :). Oczywiście to nie wszystkie, ale trudno żebym dodała kilkaset zdjęć.


W Hiszpanii było.. cudownie, nawet nie mam słów by to wszystko opisać. Wyjechaliśmy 13 godzin później niż było zaplanowane, niestety.. za te utrudnienia dostaliśmy 2 dodatkowe wycieczki. Podróż w jedną stronę to 36 godzin , czyli BARDZO długo, ale jakoś to poszło. W samej Hiszpanii spędziliśmy 9 dni. Mieszkaliśmy w Malgrat de Mar, ale byliśmy w Lloret de Mar, Barcelonie, Tosca i kilku innych miejscowościach. Odwiedziłam wiele świetnych miejsc, widoki były genialne! Ale najbardziej zapamiętam tamtejszych ludzi.. co prawda 80% to byli turyści (ze znaczącą przewagą Niemców), ale mimo wszystko. W dzień nikt się nie spieszy, życie zaczyna się nocą. Wtedy wychodziliśmy na plażę, na miasto, dyskoteki, które były fenomenalne! Hiszpani, którzy potrafili kilka zwrotów po polsku i zachęcali nas do imprezowania w klubach, podryw na ulicy, teksty Amerykanki, nocne picie na plaży, artystyczny nieład w pokoju, świetne towarzystwo, dzikie tańce- wszystko to zapamiętam. Co prawda były też minusy i złe chwile, ale te dobre zdecydowanie przeważały:). Szczegóły zostawię dla siebie, tych wspomnień nikt mi nie zabierze, zakochałam się w tym kraju, tych ludziach.. CHCĘ TAM WRÓCIĆ! Gdy wyjeżdżaliśmy chciało mi się płakać..




























Pokażę Wam jeszcze pamiątki, których jest malutko, bo wolałam kupować inne rzeczy:). Oprócz tego przywiozłam jeszcze alkohol, ale połowy już nie ma, a winka stoją i sobie czekają narazie, w każdym razie- rodzice byli zadowoleni ;).
Upominki od biura podróży (maskotka, długopis na smyczy, smycz i.. coś pomarańczowego), moje małe zakupy (wachlarz, zegarek, pierścionki, ulotki z ŚWIETNYCH klubów, pocztówki).






***

A teraz jeszcze z innej beczki :). 1 września stuknęło mi i mojej Przyjaciółce 11 lat znajomości. Z tej okazji kupiłyśmy sobie identyczne bransoletki i wymieniłyśmy się nimi.. Nie zdjemuję swojej, pamiętajcie, że Przyjaciele to wielki skarb! 

Już jakiś czas temu dostałam świetną przesyłkę od Quiz Cosmetics, bardzo dziękuję! Połowę już dobrze przetestowałam, za jakiś czas recenzje..

Najpierw jednak muszę się uporać z zaległymi rzeczami, a kilka się takich nazbierało. Obiecuję poprawę, zrobię to jak najszybciej i postaram się regularnie, choć czasem jest to trudne przez naukę.. już mam masę zapowiedzianych sprawdzianów, kartkówek, zaliczeń, lektur i wszystkiego. Kiedy wakacje? :)

Całusy! *: