piątek, 3 lutego 2012

małe nieporozumienie, czyli.. o korektorze Synergen

Cześć! Normalnie jestem z siebie dumna, przeczytałam już 117 stron "Lalki" i nawet nie idzie tak źle.. Choć nienawidzę lektur! Jestem po prostu uprzedzona, ale 99% przeczytanych przeze mnie takich książek sprawiało, że powieki same mi się zamykały.

W zasadzie miałam pisać dzisiaj o czymś innym, ale postanowiłam zrobić małą konfrontację: kilka dni temu pisałam o moim korektorze do twarzy, z którym bardzo się polubiłam. Dziś dla odmiany- recenzja sławnego korektora Synergen..



ANTYBAKTERYJNY KOREKTOR DO TWARZY, SYNERGEN
Przepraszam za małą ilość zdjęć i tak kiepską jakość, ale były one robione za czasów "nie-mam-światła". Mam nadzieję, że się nie obrazicie!

Na wstępie powinnam chyba napisać o tym, że kosmetyk ten wzbudza skrajne emocje.. jedni go kochają, inni twierdzą, że większego bubla nigdy nie używali. Mi bliżej do tych drugich, choć w swoich odczuciach nie jestem tak radykalna. Pewnie zastanawiacie się jak jeden i ten sam produkt może mieć tyle różnych opinii? Zapewne jest to związane z wymaganiami, rodzajem i stanem skóry.. wpływa na to wiele czynników, zapraszam do zapoznania się z moją opinią :).

Opakowanie przypomina mi to "pomadkowe". Otwiera się je, a następnie wysuwa korektor, co jest bardzo wygodne. Napisy na dole szybko się ścierają.
Zapach nie jest intensywny i mi nie przeszkadza. Właściwie nic specjalnego.

Bardzo dużym minusem (jeśli nie największym) jest wybór odcieni.. Dostępne są tylko 3, ja wybrałam 01 Vanilla, który wg mnie powinien być najjaśniejszy. Guzik! Popatrzcie tylko na zdjęcia. Nie oddają one pełni kolorów, ale na pierwszy rzut oka widać, że bardzo pomarańczowa jest ta vanilla. Oczywiście nie tego się spodziewałam.. Kolor jest sporo za ciemny dla mnie i (z tego co się orientuję) nie ma wśród wszystkich trzech odcieni alternatywy dla osób z jasną karnacją.
Ja aplikowałam korektor następująco: najpierw smarowałam na palec, następnie wklepywałam w skórę. Próbowałam wiele różnych opcji, ale tak mi było najlepiej.

 Korektor kupiłam podczas wakacji 2011 i używałam go od września nieprzerwanie aż do grudnia. Co mnie skusiło? Byłam ciekawa jak mi się spodoba, a nóż dołączy do moich ulubieńców? Tym bardziej, że kupiłam w promocji za 6,49zł (choć nie dam ręki uciąć, nie pamiętam), więc mała strata.

Samo krycie jest niezłe.. Ale jak się tym cieszyć, kiedy na twarzy widoczne są pomarańczowe placki?! Korektor nie wchłania się jak powinien, poza tym tu potrzeba odpowiedniego odcienia, których w palecie brak.
Jeśli chodzi o działanie antybakteryjne- wysuszania krostek nie zauważyłam, po prostu nie powoduje powstawania nowych, nie uczula.
Cena: ok. 7,00zł-8,00zł tylko w drogeriach Rossmann (cenę mogę zaliczyć jako plus)


Jak widzicie- nie byłam zadowolona z korektora, choć na początku nie było tak źle. Jednak z dnia na dzień coraz bardziej irytował mnie ten pomarańczowy odcień, który sprawia, że kosmetyk jak dla mnie jest nie do używania. Bladziochy się zawiodą. Synergen w porównaniu z moim nabytkiem ostatniego miesiąca- korektorem Maybelline Super Stay 24H wypada bardzo nieciekawie. Temu panu już dziękujemy!

48 komentarzy:

  1. Ja też czytam Lalkę, ale idzie mi beznadziejnie ;/ A co do korektora nie używałam go nigdy, ale jak ma pomarańczowy odcień to u mnie odpada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam dokładnie to samo. Tylko ja go kupiłam już kilka dobrych lat temu, ale pamiętam, że wzięłam najjaśniejszy, a użyłam go zaledwie kilka razy, bo z moją jasną karnacją wyglądało to tragicznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam na półce Lalkę i jak pomyślę, że kiedyś będę musiała to czytać to aż mnie skręca :D

    OdpowiedzUsuń
  4. uff ja nie mam zadnego korektora i mam nadzieje ze nie bede potrzebowala jeszcez nigdy ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. korektor by mi się przydał ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam korektorów ale wygląda spoko :)
    U mnie konkurs :) Do wygrania oryginalne rajstopy w PANTERKĘ prosto z Angielskiego PRIMARK'A :) zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie denerwuje i fluid i korektor z tej serii. a mogli się postarać;/

    OdpowiedzUsuń
  8. swietny korektor ;)
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no jednak odcień to bardzo ważna sprawa przy wybieraniu korektora :)

    też obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie odcień trochę zbyt pomarańczowy ;) ja go kiedyś miałam i to był taki przeciętniak ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam , ale jaśniejszy odcień ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie! http://karo-just-me.blogspot.com/2012/02/konkurs-walentynkowy-clover.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam z avona i go sobie chwale. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście ,że jestem chętna ! I do tego bardzo zszokowana tym ,że ktoś odezwał się na ten temat;)Biorę się do roboty tylko powiedz mi :
    -co ma być napisane ?
    -czy mają być tam wybrane przez Cb zdjęcia ?
    (jak tak to wyślij)
    -jeżeli mam wybrać sama grafikę do zdjęcia to z jakiej kategorii ?
    -W jakiej kolorystyce ma być utrzymany nagłówek?

    Możesz oczywiście zdać się również na mnie w niektórych punktach, jak sobie życzysz !:) czekam na odpowiedz..

    OdpowiedzUsuń
  16. korektor by mi się przydał :d Dodałam się do obserwatorów i myślę że będę tutaj częściej zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ułatwiłaś mi pracę, dzięki. ! W takim razie jutro wyślę nagłówek ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nadrabiasz teraz z tymi postami, co? Bo co nie wejdę, to coś nowego u Ciebie jest :) Bo powinni te lektury pozmieniać. Człowiek czyta i ma wrażenie, jakby nie po polsku czytał. Nie te czasy, nie ten język... Przestarzałe to takie jest. Wiem, że go pobrałaś, bo na samym dole jest odnośnik do strony, z której go wzięłaś. Ale gust masz niezły. 2-3 miesiące? U mnie żaden szablon by tyle nie wytrzymał, jestem strasznie zmienna. E, no to elegancko. Nie fajnie, bo praktycznie łączy mi się z dniem kobiet -.-'

    OdpowiedzUsuń
  19. Patrzyłam na nie i też były dla mnie za ciemne. Chyba mamy podobną karnacje.

    OdpowiedzUsuń
  20. ooo widzę, że pozmieniało się tutaj trochę :)
    cóż, ja kiedyś też miałam korektor z Synergen, ale nie ten. Też byłam raczej zawiedziona i nie spełniał on moich wymagań, choć wtedy, gdy go używałam, nie były jakieś wielkie.

    za Pretty Little Liars się zabieraj koniecznie! :) Skins oglądałam jeden odcinek, bo wszyscy się tak jarali, ale jakoś mnie nie wciągnął.
    niestety już moje ferie minęły tydzień temu :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie o to mi chodziło, kiedy to pisałam; najwyraźniej nie wysłowiłam się zbyt dokładnie. Też uwielbiam czytać, ale nie lektury. Bo tego nie da się czytać. To jestem bardzo ciekawa tego nowego wyglądu, kiedy mogę się go spodziewać? :) Albo w ten dzień w lutym, który jest co ileś lat, tylko nie pamiętam, który to dzień jest. Kiedyś pamiętałam... mam dobrą pamięć, ale strasznie krótką.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mialam podklad z tego, był fatalny ;/! wiec nie dziwie sie, ze korektor byl tez kiepski ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. Trudno jest dobrać korektor o odpowiednim odcieniu, ale dla mnie jest trudniej znaleźć jasny podkład! Wypróbowałam już wiele marek wybierając najjaśniejsze odcienie, jakie były dostępne obecnie w sklepach, ale nadal są pomarańczowe plamy.
    117 stron Lalki? Podziwiam. Też nie za bardzo mogę się za nią brać, chociaż jest ciekawsza od dramatów, gdyż lżej się ją czyta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej, nagłowek już gotowy ! Podaj swój e-mail to Ci wyśle. ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak ja NIENAWIDZĘ korektorów w sztyfcie, wszystkie są okropne. W każdym razie nie spotkałam jeszcze takiego, który by mnie zadowalał chociażby w połowie.
    Oczywiście zapraszam do siebie,
    http://everydaykatherine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Racja. Trudno dobrać kosmetyk idealny...

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja tak sobie myślę, że na poniedziałek mam Mistrza i Małgorzatę do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nie lubię synergenu, oni faktycznie mają takie pomarańczowe te podklady i korektory.

    OdpowiedzUsuń
  29. Elegancko :) Mnie też na zmiany teraz wzięło ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję :) Cieszę się, że się podoba. Ale chyba za ciemne to jest... tak jak na mój gust...

    OdpowiedzUsuń
  31. W sumie... i kot dla tego szablonu pocierpiał, więc może zostawię... może...

    OdpowiedzUsuń
  32. To się cieszę ;)Teraz jeszcze pościągałam mnóstwo dodatków do pracy,więc wyszło by lepiej,ale dobrze ,że ten również Ci się spodobał.;) +zapisuje w jpg ,żeby jednak były dla każdego łatwo do odtwarcia

    OdpowiedzUsuń
  33. Osobisty, ale już zdechły -.-'

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale mam już drugiego, identycznego ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobra, ja spadam. Jutro z rańca wstanę i zrobię jakieś ludzkie, jasne zdjęcie, bo czarne jest za czarne. Branoc :)

    OdpowiedzUsuń
  36. No bo koty takie są. Jak mu się coś nie spodoba, to może Cię nawet i oskalpować. Babcia opowiadała, dlaczego Ojciec Rodziciel nie lubi kotów - podobno jak chrapał przez sen, to kota to wnerwiało i próbował go udusić. Mnie strasznie irytują takie ganiające krok w krok za człowiekiem zwierzaki. No to niezły kiciuś ;]

    Kurczę i na razie ze zdjęć nici, bo mi się akumulatorek rozładował -.-'

    OdpowiedzUsuń
  37. Absolutnie nie polecam tego korektora. Chociaż puder z tej firmy całkiem mi odpowiada ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Właśnie zastanawiałam się ostatnio nad korektorem :) tylko że ja miałam dylemat między bodajże trzema różnymi z Maybelline, m.in tym który opisałaś parę postów niżej:)
    Chociaż z Synergen używam pudru i jest fajny, to na korektor bym się nie skusiła bo faktycznie kolory nie są zbyt fajne;/ no ale skoro są w sprzedaży to pewnie komuś odpowiadają

    OdpowiedzUsuń
  39. oo, dobrze, że o nim piszesz, też bym się skusiła, ale troche poczytałam negatywnych opinii i zmądrzałam ; )

    OdpowiedzUsuń
  40. o zmienilas naglowek ? bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń