środa, 21 marca 2012

Blogerki o kosmetykach, czyli wywiad dla portalu Strefa Kobiety + recenzje Pharmaceris

Witam Was w Dzień Wagarowicza! Mam nadzieję, że miałyście chwilę czasu, by poleniuchować? Ja w zasadzie niebardzo, ale zamierzam sobie zrobić wieczór filmowy/serialowy, nadrobię :). Jutro wolne, a w piątek kolejny ciężki dzień, pocieszam się weekendem.. a jak narazie chciałam Wam przekazać, że miałam przyjemność odpowiedzieć na kilka pytań kosmetycznych Pani Beaty Łuniewskiej z http://www.strefakobiety.pl/. Bardzo fajna sprawa, dziękuję za propozycję, miły kontakt oraz zapraszam Was dziewczyny do czytania artykułu: KLIK! Zachęcam Was też do przeglądnięcia pozostaych wywiadów :-).


***


Teraz czas na recenzje: krem matujący oraz pianka do mycia twarzy. Oba produkty dostałam od Pani Magdy z Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris, za co bardzo dziękuję.
Podkreślam, że moje opinie są w 100% szczere.



DELIKATNA PIANKA MYJĄCA DO TWARZY, PHARMACERIS
Opakowanie jest świetne, mój faworyt wśród opakowań innych tego typu produktów: buteleczka z grubego, ale przezroczystego plastiku (widać ile ubyło), schludne i nienachalne napisy, które się nie ścierają. Oraz najważniejsza część- dozownik! Uwielbiam go, możemy wydobyć taką ilość pianki jaka nam pasuje, nic się nie wylewa, nie ma nawet takiej opcji, to bardzo higieniczne. Wieeelki pozytyw!
Pianka jest przeznaczona dla skóry wrażliwej/podatnej na alergie. Co prawda moja skóra nie jest nadwrażliwa, ale na pewno potrzebuje dobrego oczyszczenia.
Kosmetyk ma konsystencję przezroczystego, rzadkiego płynu. Po wydobyciu z dozownika zamienia się w delikatną, leciutką, białą piankę. Zapach nie jest przyjemny, raczej niemiły, ale nie jest też intensywny, więc można wybaczyć. Pocieszeniem może być brak mydła oraz parabenów w składzie :-).
Troszkę większa ilość (1,5 z tego) jak na zdjęciu poniżej wystarcza mi na umycie całej twarzy. Używam kosmetyku przez ok. 1 miesiąc, zużyłam dopiero jedną trzecią, więc wydajność na plus.
Właściwie na początku pomyślałam: "Co, pianka? Jak ja mam tym myć twarz, jak ją dobrze oczyszczać przy takiej formie kosmetyku? Niemożliwe..". Jednak przekonałam się i nie jest źle, jest dużo lepiej, BARDZO dobrze. Po piersze: przy konsystencji ledwo wyczuwalnej, delikatnej pianki mycie staje się bardzo przyjemne, a przy tym szybkie. Idealnie sprawdzi się rano. Po drugie: ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze oczyszcza, zmywa z twarzy korektor, puder, fluid czy co tam jeszcze mamy. Osobiście polecam jednak taką wersję tylko przy pośpiechu, normalnie zmywam cały makijaż (którego zbyt wiele nie mam) innym specyfikiem, pianka dla mnie ma oczyszczać co robi BARDZO DOBRZE. Nie ma efektu wow!, po prostu skóra czysta, a przy tym nawilżona. Nie ma uczucia ściągnięcia/napięcia skóry, nie wysusza! Świetnie sprawdza się na co dzień. Bardzo się z nią polubiłam, ponieważ mimo niewyczuwalnego mycia radzi sobie zarówno ze zmywaniem makijażu jak i z oczyszczaniem i nawilżeniem twarzy :).
Cena: ok. 23,00zł/150ml - jak na taką wydajność (u mnie wyniesie ok. 2,5-3 miesiące) i dobrą jakość cena nie jest wysoka

Do kupienia w aptekach.



INTENSYWNIE MATUJĄCY KREM DO TWARZY, PHARMACERIS
Opakowanie jest bardzo trwałe i estetyczne. Znów mamy do czynienia z wygodnym i higienicznym dozownikiem, świetne rozwiązanie- możemy  wydobyć odpowiednią ilość produktu bez brudzenia. Jedynym minusem jak dla mnie jest to, że opakowanie nie jest przezroczyste, więc nie mam pojęcia ile kremu jeszcze zostało.
Krem jest przeznaczony dla skóry (przede wszystkim przetłuszczającej się, trądzikowej, mieszanej), na dzień. Dużym plusem jest filtr SPF 10.
Krem jest biały, ma dość gęstą konsystencję, ale jednocześnie jest lekki. Bardzo lubię jego zapach :).
Taka ilość jak na zdjęciu poniżej wystarcza mi na 3 użycia całej twarzy, czyli na trzy dni.. Prawda, że malutko?! Nie ma innej opcji, kosmetyk musi być bardzo wydajny.
Rozsmarowuje się sprawnie, krem szybko się wchłania co jest bardzo ważne w porannym pośpiechu. Nie "gryzie" się z podkładem, świetnie nadaje się pod. Zastępuje mi krem nawilżający, ponieważ super nawilża! Ale to chyba na tyle plusów.. Po pierwszych kilku dniach byłam zadowolona, ponieważ kosmetyk zmniejszył u mnie świecenie się w znacznym stopniu. Jednak potem czar prysnął i teraz efekt jest bardzo delikatny, prawie nie widzę różnicy. Skóra przetłuszcza się porównywalnie z czasami gdy kremu nie używałam. Generalnie jeśli ktoś szuka nawilżenia, dobrego kremu na dzień pod podkład to polecam, jeśli oczekuje zmatowienia- raczej się rozczaruje.
Cena: ok. 40,00zł/50ml - mimo dobrej wydajności i nawilżenia raczej niewart tylu pieniędzy ze względu na marne główne działanie (matowienie)

Do kupienia w aptekach.

17 komentarzy:

  1. Piankę z Pharmacerisa chętnie bym wyprobowala. Moja siostra ma krem matujący z tej firmy i jest barrrrdzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sama chętnie bym je wypróbowała!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ponoć są super te kosmetyki:) świetny post! dziękuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, tak, jak najbardziej polecam Oh so special. Można nią malować naturalne makijaże i te odważniejsze. Będę zamieszczać co jakiś czas makijaż wykonany obiema paletkami na przemian. :)
    A lubię tą firmę Pharmaceris, dermatolog kazała mi jej używać jak leczyłam trądzik tabletkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. widze i wiem co mowie, a mowie prawde ! ;D i na pewno klamiesz z ta bezrzesowoscia :D
    btw pianka jest fajna ja sie chce przestawic ale to z clean and claer :D
    ojj masakra, najgorsze jest to kiedy cos sie wydarzy niefajnego czy jakas impreza, ja sie wtedy staram sobic rano :D i robie no 16 dni i juz stracilam po dwa centrymetry wszedzie a mierzylam sie jakis tydzien temu :D huhu

    ejjj w ogole ja sie postrzele bo zapomnialam o nagrodzie w rozdaniu -.-' obiecuje ze to zalatwie do konca tego tygodnia, zapisze sobie na scianie zaraz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ta pianka mnie intryguje... już kolejny raz spotykam się z jej pozytywnymi opiniami aż się chyba skuszę.

    a tam talent... nuda czasami w dziwny sposób na mnie działa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja jestem zainteresowana tymi kosmetykami, tą firmą. kurczę, czaję się na podkład tej marki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ano, witam, witam ;) Dziś podobno, to nawet nie tylko jest Dzień Wagarowicza, ale także i Dzień Gniewu – słyszałaś Ty o czymś takim? A ja sobie dziś większość dnia poleniuchowałam. Z racji tego, że w końcu mam dostęp do Internetu. Ooo! Czyli wywiad miałaś! No to elegancko :) Jejuuu! Tak dużo tych kosmetyków do pielęgnacji twarzy jest... mi by było szkoda czasu na takie pucu-pucu ;D

    O! To Ty szybko zaczęłaś zabawę z tuszowaniem się... ja dopiero tak 16 lat...

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze kupić tę piankę! :)
    PS Masz świetnego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mialam kiedys podobny, ale z avonu ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. ja dzisiaj sobie robię wieczór filmowy ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba skuszę się na piankę, kiedy skończę swój żel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo, te kosmetyki są bardzo kuszące ! trzeba by było coś z nich wypróbować, świetne te recenzje i przydatne, bo wiadomo na co można się skusić i nie przepłacić, buzka :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiła mnie ta pianka oczyszczająca : )
    Musze kupić ; D

    OdpowiedzUsuń