sobota, 24 marca 2012

matowa twarz bez poprawki makijażu?

Hej hej, dziś wysprzątałam cały dom i jestem wykończona :). A jak Wam mija wolne?


Używałyście może kiedyś bibułek matujących? Ja takowe dostałam od drogerii http://manieczka.pl/ z czego się bardzo cieszę, bo właśnie miałam je na oku. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią ;).
Opakowanie jest tekturowe, malutkie, płaskie, więc można je zmieścić wszędzie. Nie radzę jednak moczyć, bo wiadomo jak to się skończy.. ;).
Otwarcie jest wygodne, choć kawałek tekturki może się urwać, trzeba uważać. W jednym opakowaniu znajduje się 50 pojedynczych bibułek.
Bibułki służą do "odtłuszczania" skóry na twarzy, zmatowienia jej.
Pojedyncza bibułka trochę przypomina wyglądem.. papier śniadaniowy :). Jest półprzezroczysta, jednak w dotyku śliska. Bezzapachowa.
A jak działa? Cóż, ja jestem bardzo zadowolona. Bibułkę delikatnie przykładamy do twarzy, która po takim "zabiegu" przestaje się nachalnie błyszczeć. Nie jest perfekcyjnie matowa tak jak przy użyciu pudru, ale jest to wygląd bardzo naturalny. Swoje zadanie spełnia dobrze, jednak dla osób takich jak ja (cera tłusta) jednorazowo na całą twarz trzeba zużyć ok. 4 bibułki, więc przy codziennym używaniu nie będzie to wydajne. Dlatego ja ze swojej strony polecam takie bibułki nie na co dzień, ale na imprezy, wyjazdy :). Śmiało można używać nie tylko na "czystą" twarz, ale także (a może przede wszystkim) na twarz z nałożonym makijażem (podkład, korektor, puder) jako poprawka.
Cena w drogerii internetowej Manieczka: 4,49zł/50 bibułek - cena bardzo korzystna



Dostępne w drogerii internetowej http://manieczka.pl/

37 komentarzy:

  1. ja polecam bibułki Clan&Clear
    są dostępne tylko na allegro, ale przesyłka jest tania, więc warto.
    I nie są "papierowe" tylko "gumowe (?) "

    OdpowiedzUsuń
  2. kuopilam keidys takie ;D troche inne oczywiscie ale chodzi o bibulki matujace i mega ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo słyszałam o tych bibułkach, ale jakoś nikt mnie nie zdołał do nich jakoś wystarczająco przekonać :) myślę, że w moim przypadku używanie ich też nie będzie wydajne, bo również mam cerę tłustą :<
    oo, moje samopoczucie też jest zależne od pogody, chyba jestem meteoropatą, gdy jest niskie ciśnienie np. to dosłownie umieram, zwykle mam taką migrenę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A no wygląd ciągle mam inny, jakoś nie mogę znaleźć tego jedynego idealnego. :)
    Te bibułki to fajna sprawa, szczególnie po w-f'ie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam : ) Ale myślę , że to może być przydatna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe te bibułki. chyba kupię żeby wypróbować, bo cena bardzo przystępna!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. noo to ja zaczelam najpierw od a6w tlyko :D i mega zakwasy nastepnego dnia haha
    a dopiero potem po pierwszym tygodniu :D najpierw brzuszki potem 3 seriach w rpzerwach ktorych robie cwiczenia na uda i potem brzuskzi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha proooosze Cie ;D wiesz jak ja mialam na pocztaku :D? jak tlyko zaczelam to siostrze wieczorem albo zachcialo sie paczkow, albo nalesnikow, albo sernika, albo innych ciastek haha i tak wyglaal moje pierwsze poltora tygodnia zawsze po zorbieniu a6w xDDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego cuda jeszcze nigdy nie widziałam na oczy :)
    Ciekawa recenzja.
    Pozdrawiam i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam je, ale jakoś nie specjalnie świeci mi się twarz, tylko latem w upalne dni :)
    Używam je baaardzo sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. uzywalam, swietnie sie sprawdzaly, sle ja mialam z miss sporty czy czegos z natury ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam identyczne bibułki, ale oddałam je koleżance bo kompletnie nie wiedziałam jak ich używać :D a Ona wpychała je zawsze w biustonosz i na imprezach do poprawek były idealne :D olaboga... ale mi się przypomniały historię dzięki głupim bibułką :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem, że poprzednio nie pisałaś o peelingu do twarzy, ale chciałam przekazać, gdyby coś takiego do świecącej skóry wpadło w twoje ręce to prosiłabym o recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  14. u nasady u nasady!!:D:D:D ja używam takich z wibo, super są!:D

    OdpowiedzUsuń
  15. pewnie ze jadlam haha az nie chce myslec ile by ubylo gdybym sie oparla pokusom hahah jako takiej diety nie stosuje ;D nie umiem ;D ale w sumie wode pije i staram sie w nocy nie jesc ;D to jest bardzo wazne ;) a i herbata zielona ;D i staram sie nie jesc fastfoodow ale to ciezkie przechodzac obok smakusia w Nisku (polecam ! mega hamburgery < 33)
    dobrze ze masz motywacje oby Ci zostala :D polecam strone wdziek.info :D genialna jest ! ;)) a co do stanu to spokojniee wszytsko sie unormuje ;D rpzesilenie wiosenne ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. moze byc jablko albo i jogurt to jest fajneee ;D i smaczne bradzo;D:D
    lol to ja Ci zazdroszcze tej amni etz chceeee !~;D AA WIESZ ja pije zazwyczaj zielona z opuncja, czy cytrynowa czy malinowa ;D raz pilam taka zwykla i smakowala mi :D i powiem CI ze ja sie cuzje lzejsza jak ja wypije ;D bo ma dzaialnie oczyszczajace i takie ze tluszcz sie nie gromadzi :D
    wow super ! dziekuje Ci bardzo ! po ^ przerzuce sie na nia ;D zeby utrzymac efekt ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  17. mam coraz wieksza ochote na te cale bibulki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jeeej, przydałaby mi się taka . :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy będzie to tonik, krem, peeling, wszystko jedno w jakiej będzie postaci. Ważne, żeby było skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam bibułek matujących głównie latem, aby doprowadzić do porządku przetłuszczającą się strefę T.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ty masz śliczny wygląd! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie też bibułki byłyby niewydajne, więc pozostaje mi spróbowac jedynie własnie podczas jakichś wyjść ;)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  23. oo nigdy nie miałam bibułek , trzeba spróbować ;)
    Zapraszam do siebie ;) Może obserwujemy ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa sprawa! :) Muszę coś takiego mieć!

    Do pozytywnego myślenia pasuje Dzień Seksu. Jest taki w lipcu, albo w sierpniu... nie pamiętam dokładnie.

    Jak to pić bratka? O.o

    Podobne przeżycia mamy ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. a wiesz, że ja chyba widziałam te bibułki z Clean&Clear? w Drogerii Uroda. tam jest wiele takich niespotykanych kosmetyków, których nie ma w Rossmannach czy innych drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
  26. cena faktycznie nie duża i w sumie przydałby mi się takie bibułki.

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem bardzo ciekawa jak to dziala :)

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo często korzystałam z tego typu chusteczek i też byłam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekawe rozwiązanie :)


    Chciałam Was powiadomić, że u nas na blogu trwa konkurs, może ktoś ma ochotę wygrać spersonalizowaną bransoletkę z ręcznym grawerem? Zapraszamy By ilo ;)
    http://stylebyilo.blogspot.com/2012/03/konkurs-rozdanie-na-by-ilo.html,
    Blogerki chętne do współpracy serdecznie zapraszamy: www.byilo.pl, szczegóły : ilo@byilo.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Są ciekawe, naprawdę! Nigdy się z nimi nie spotkałam, ale wiem, że bardzo chcę je miec :)

    OdpowiedzUsuń
  31. jeszcze nigdy takich nie używałam ;o
    ciekawa jestem ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze nie używałam:) Zapraszam serdecznie no mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń