środa, 23 maja 2012

chłodzące mazidło od Lirene

Cześć i czołem! Mam nadzieję, że żyjecie miło upałów, które są obecne od poniedziałku (przynajmniej w moim mieście). Ja postawiłam ostatnio na aktywny tryb życia, dość siedzenia w domu! No i oprócz wiadomej nauki (na którą ciągle narzekam, już nie będę :D), wymagających korków z chemii (na które zaczęłam chodzić od maja) i innych obowiązków jeżdżę często na rowerze, chodzę ile się da. Zamierzam znów zacząć ćwiczenia na brzuch, trzeba jakoś wyglądać na wakacje! Ostatnie kilka rowerowych wypadów to przejażdżki do miejsca, które dostał w spadku mój tata- duuuży obszar, na którym jest i łąka, i pole, znajdzie się też kawałek lasku oraz rzeka :). A w promieniu paruset metrów żadnego domu! Cisza.. cudowna cisza, to jedyne miejsce gdzie mogę spuścić psa i choć w małym stopniu poczuć się jak na wsi, zrelaksować się: czy to aktywnie (kiedy babcia pogoni mnie do plewienia, podlewania, czy czegokolwiek), czy pasywnie (spacerując, smażąc kiełbaski na grillu).
Dziś dla Was recenzja pewnego kremu z Lirene, ciekawi? ;)



MAXSLIM KREM CHŁODZĄCY DO MODELOWANIA CIAŁA, LIRENE
Jest to kosmetyk, który już Wam pokazywałam w całym zestawie, który otrzymałam niespodziewanie od Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris
Opakowanie jest typu, do którego przyzwyczaiło nas Lirene- tubka, mieszcząca 200ml produktu. Krem wygodnie się wydobywa i nic nie powinno się wylewać.
Opakowanie jest zatrzaskiwane szczelnie, tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń! Pod koniec używania trzeba tubkę przeciąć- wbrew pozorom ta "końcówka" wystarcza jeszcze na kilka dni ;).
Zapewnienia producenta są dość odważne- wygładzenie, ujędrnienie, uelastycznienie oraz.. wyszczuplenie i modelowanie sylwetki! 
Zaleca się stosowanie 2x dziennie razem z innymi produktami z serii MaXSlim. Ja stosowałam raz dziennie przez miesiąc i po tym czasie kosmetyk się skończył, więc wydajnością nie powala na kolana. Używałam go na całe nogi (i tutaj nie oszczędzałam) oraz brzuch. Łączyłam go z resztą kosmetyków tej samej serii oprócz balsamu, ponieważ (jak dla mnie) trochę by to ze sobą kolidowało, a chciałam poznać właściwości tego konretnego produktu.
Konsystencja jest średnia, ale bliżej jej do gęstej. Kolor (jak widać na zdjęciu) biały. Dobrze się rozprowadza, a czas wchłaniania jest przyzwoity, do czego zresztą już przyzwyczaiły mnie kosmetyki Lirene :). Zapach- cudo! Cała seria MaXSlim pachnie tak samo- orzeźwiająco, limonkowo, egzotycznie. Nie potrafię określić dokładnie, ale naprawdę to wielka zaleta.
A jak mają się obietnice producenta do rzeczywistości? Może zacznę od efektu chłodzenia, którego.. bardzo bardzo nie lubię. Oczywiście to kwestia gustu, ale osobiście mnie to denerwuje. Po pierwszym użyciu uczucie chłodzenia było duże, czyli tak jak się obawiałam. Jednak, o dziwo, po codziennym stosowaniu efekt słabnie, aż w końcu nie czuć prawie nic! Nie wiem, czy tak to działa, czy może kwestia przyzwyczajenia ;-).
Oczywiście mam nadzieję, że nie uwierzyłyście w magiczną moc kremu pt. "odchudza i modeluje", bo gdyby kosmetyk mógł zdziałać takie cuda to nikt nie stosowałby diet i treningów! Jeśli jednak miałyście cień nadziei to powtarzam- krem Was nie odchudzi. Ja stosowałam go w momencie, gdy codziennie ćwiczyłam Aerobiczną 6 Weidera i robiłam brzuszki i widzę spore polepszenie w mojej sylwetce, jednak to nie ten produkt odegrał główną rolę. Myślę jednak, że będzie przyjemnym wspomagaczem właśnie w ćwiczeniach- na pewno nie zaszkodzi, ale nie gwarantuję, że pomoże. Na pewno mogę powiedzieć, że ujędrnia, uelastycznia, wygładza i nawilża skórę. Naprawdę te efekty widać, przynajmniej u mnie, nogi są przyjemne w dotyku :).
Cena: ok. 15,00-16,00zł/200ml

19 komentarzy:

  1. Słyszałam dużo dobrego o tej serii:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam i lubię tą serię, efekt chłodzenia jest bardzo niski, to własnie dla tych co go nie lubią, bo eveline ma zdecydowanie silniejsze. Najważniejsze, że u mnie efekty są:)

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahaha az mi sie przypomina jeden zel chlodzacy ktory za noedlugo w sumie rpzedstawie ^^ masakra to jest ! biegalam po calym segmencie potem zalozylam sweter, dresy, pod koldre, 3 koce i dalej marzlam xD masakraaa ^^ az znalazlam sposob na bieganie w kolko ^^ hahah

    zegarek jutro bedzie w stylizacji huhu! ;DDD
    no nie ejst zly tlyko wiaodmo :D ja tam wole czuc ze cos mnie naprawde trze ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. w ogole to osttanio widze Cie clay czas na fejsie ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe no wlasnie nie mamy sie w znjaomych i to jest ciekawe ;D ale po prostu mamy wiele wspolnych kolezanek :D a z niektorymi moimi ktore lepiej znam chodzisz do klasy chyba nawet ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. wiadomo, że żaden kosmetyk nie da efektu bez ćwiczeń. także żeby zauważyć jakieś efekty trzeba ćwiczyć i dodatkowo stosować balsam czy krem.

    ja mam rodzinę, ale taki słaby kontak z nią mam. i mam koleżankę, która mieszka niedaleko i do niej jeżdżę ale też nie często, bo nie zawsze mam kasę. a miasto faktycznie piękne i ma tą magię w sobie. sama myślę o studiach w Krakowie, ale zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety nie było okazji przetestować :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Oo, chtnie bym przygarnęła ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie jestem za tego typu kosmetykami, ale Twoja recenzja jest zachęcająca :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez meczących ćwiczeń, efektu raczej nie będzie. wspomagać skórę jednak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię ten kosmetyk!:D Jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wierze w dzialanie takich produktow ;dd

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiam się właśnie nad jego kupnem, bo koleżanka mi tez polecała, ale zastanawiam się nad tym chłodzeniem, czy by mnie nie drażniło, jak Ciebie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Powinnam wziąć się za tego Weidera w końcu :) a podobny kosmetyk mam z Eveline. Kupiłam żeby zobaczyć jak działa, ale nie wykonuję obecnie żadnych ćwiczeń i guzik ten krem pomógł :P także drugi raz tego typu produktów raczej już nie kupię.
    Dodaję do obserwowanych :)

    S.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezależnie czy lirene, czy eveline, potrzebne są oprócz masażu ruch i dieta. Wtedy takie trio zadziała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. co do samego kremu to owszem on nie działa tak jak większość myśli. on może wspomóc, ale jeśli jesteśmy na diecie czy też wykonujemy jakieś ćwiczenia. :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń