czwartek, 19 lipca 2012

sprawa preparatu do demakijażu Rival de Loop + Mariza

Cześć! Dziś u mnie zawitało słoneczko:). Niestety chwilami zrywa się silny wiatr i prawdopodobnie wieczorem będą burze.. Miałam jechać na ognisko, ale wszystko jest przełożone na jutro. Tak więc moje jutrzejsze plany na piątek wieczór i noc już znacie, w sobotę jadę w odwiedziny do znajomych, a wieczorem impreza :). Postaram się napisać do Was jeszcze jutro do południa, bo później będę to mogła zrobić dopiero w niedzielę.
Dziś za to chciałam Wam opisać działanie preparatu do demakijażu Rival de Loop.
Pokazywałam go Wam bodajże przedwczoraj na zdjęciu z zakupów- to moja trzecia sztuka, więc domyślacie się, że jest dobry :).
Opakowanie jest plastikowe, przezroczyste (widać zużycie), poręczne i przejrzyste. Mieści tylko 100ml płynu, więc bez problemu zmieści się do każdej wakacyjnej kosmetyczki!
Zakręca się porządnie, a produkt wydobywamy poprzez zwykłą, małą dziurkę. Nie narzekam na ten sposób, dla mnie to wygodne, bo można wylać odpowiednią ilość kosmetyku.
Sam płyn jest przezroczysty oraz nieperfumowany, bezzapachowy.

Popatrzmy na założenia i obietnice producenta oraz skład:

Bardzo lubię ten preparat za.. właściwie za wszystko. Po pierwsze i najważniejsze- super radzi sobie z makijażem niewodoodpornym oczu. Oczywiście na co dzień ja maluję się jedynie tuszem, czasem brązowa kredka i czarny eyeliner. Jednak po większych imprezach (gdzie używam cieni, bazy pod cienie itd.) również sprawdza się bardzo dobrze. Wystarczy przytrzymać i wszystko ładnie się zmywa, potem przetrzeć lekko kilka razy i gotowe ;). Kolejnym plusem jest brak zapachu, delikatność- mnie osobiście nie uczulił ani nie podrażnił (nie odczuwam pieczenia, nic mi nie puchnie). Ma podstawowe cechy, których wymagam od tego typu produktów, więc nie będę się tu rozpisywać.
Takie opakowanie wystarcza mi na miesiąc używania, więc nieźle- przecież to tylko 100ml.
 Cena: ok. 5,00zł/100ml

Preparat dostępny w drogeriach Rossmann!

***

Jakiś czas temu wymieniłam kilka maili z przemiłą Panią Agnieszką- konsultantką firmy Mariza. Dzięki niej wybrałam sobie do testów:
- pędzel do pudru z naturalnego włosia
- puder ryżowy matujący (transparentny)
- wodoodporny eyeliner w pisaku (czarny)
Dodatkowo Pani Agnieszka dorzuciła mi:
- matującą bazę pod makijaż
- błyszczyk (nr 22)
- katalog

Za wszystkie cudowności bardzo dziękuję!
Wszystko było super zapakowane, rozpoczynam testowanie, eyelinera, pudru, pędzla i błyszczyku raz już dziś użyłam ;).
Mariza to stosunkowo młoda i jeszcze nie tak znana firma. Działa na podobnej zasadzie jak Avon czy Oriflame- kosmetyki kupujemy u konsultantek. Jednak tutaj katalog wychodzi raz na 3 miesiące. Jeśli chciałybyście dowiedzieć się więcej to zapraszam TUTAJ.
Najnowszy katalog możecie obejrzeć TUTAJ.

Zrobiłam jeszcze kilka zdjęć tych produktów w katalogu, które podobają mi się najbardziej (oprócz tych co mam ;)):




Jestem ciekawa jak te produkty się sprawują :).

Miałyście już do czynienia z kosmetykami tej firmy?


***

PRZYPOMINAM, ŻE NADAL MOŻNA ZGŁASZAĆ SIĘ DO MOJEGO ROZDANIA!!

23 komentarze:

  1. JA czasami używam tego produktu do demakijażu P

    OdpowiedzUsuń
  2. kupiłam kiedyś miniaturkę na wyjazd i rzeczywiście, nie był zły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niezła cena :) ja jednak jestem wierna swojemu mleczku z Ziai :)

    OdpowiedzUsuń
  4. odnośnie tego płynu do demakijażu to mi bardzo podrażnił oczy ;/ ale ja jestem pod tym względem wrażliwcem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci dobrze :D Zazdroszczę haha Ja u siebie w mieścinie znalazłam tylko te spodnie,a tak to same xxxxxl itd :D Trzeba cierpliwie szukać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. baza pod makijaż, oddawaj! słyszałam, ze jest cudna :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi ostatnio też się nie chce :D Tym bardziej,że w niektórych jest beznadzieja,a ceny sobie naliczają jak za nowe rzeczy,a wiadomo do sh się idzie kupować za grosze także bez przesady :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja dzisiaj byłam nim cała usypana :( ale mimo wszystko go lubię :) produkty wyglądają genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję, do mnie odezwała się też Pani konsultantka, długo się zastanawiam nad podjęciem współpracy

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem ciekawa tego pudru - szczegolnie czy matuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie!Dlatego chodzę rzadziej,bo czasami w sieciówkach można coś złapać za grosze albo kupić jedną dobrą rzecz niż byle co w sh za podobną cenę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. tak dokładnie też z Marizy, ale zupełnie inna Pani, nawet nie wiem jak mnie znalazła, ja raczej nie wybrałabym kolorówki, bo to po mału schodzi, wole i tak pielęgnację:)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeju, jak ja Ci zazdroszczę tych współprac!
    moim KWC jesli chodzi o demakijaz jest płyn 2w1 z Garniera z tego co pamietam xD

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie za nic w świecie nie sprawdza się ten preparat to demakijażu, skusiłam się na niego ale .. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. A co do pudru sypkiego i mąki ziemniaczanej to mieszam je ze sobą w pojemniczku ;) :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam tonik z tej firmy i jest okropny, ale tego płynu chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha ;) Ja też strasznie lubię na nie patrzeć :D zwłaszcza, jak są nowe :D
    Polecam Ci je, są tanie jak na 12 mocno napigmentowanych cieni. Zobacz, jak ceni się Inglot - ponad 20 zł za JEDEN cień. :( A pigmentacja taka sama, albo nawet ta Sleekowa mocniejsza. ;)
    Może zacznij od paletki Oh so special, albo Au naturel? Są delikatne i krzywdy sobie nimi nie zrobisz, nawet jak nie masz zbyt wielkiej wprawy w makijażach :)
    Tak, lakier jest piękny :)

    A z tej firmy, o której piszesz niestety nic nie miałam :) z Marizą też współpracowałam, ale już daaaawno temu, jeszcze muszę coś zrecenzować, ale mają bardzo dobre kosmetyki, zwłaszcza cienie. Pigment powala <3

    OdpowiedzUsuń
  18. preparat do demakijazu chyba mialam, ale lata swietlne temu ! cco do firmy, to też pisze z Panią Agnieszką przemiła osoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja uwielbiam mleczko z Ziaji i jakoś nie mogę z niego zrezygnować na rzecz innego:))

    OdpowiedzUsuń
  20. haha no widzisz:D ja juz nie wiem czy zalowac, ze je farbowalam, czy nie :D tak, w rossmannie :) ja szukalam jeszcze w super-pharmie, ale nie bylo, czytaj wykupili, wiec popedzilam do rossa i zostaly dwie buteleczki xD

    OdpowiedzUsuń
  21. też miałam wybrać puder ryżowy do testowania, ale zrezygnowałam na rzecz innych kosmetyków:P dlatego czekam na recenzję, jeśli okaże się dobry, to kupie go sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy zostałaś konsultantką tej firmy? Miałam okazję przejrzeć katalog i produkty wydają się być bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń