czwartek, 2 sierpnia 2012

demakijaż z Lirene

Witam! Odkąd rozpoczęło się lato numerem jeden dla mnie jest pielęgnacja, makijażu nie nakładam prawie wcale. Jednak lekki podkład zawsze mam na sobie (obecnie City Matt z Lirene recenzowany TUTAJ), najczęściej towarzyszy mi też tusz do rzęs i wiadomo, że czymś to trzeba zmyć. Dlatego dziś o tym jak spisuje się w tej kwestii mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu Lirene z Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris ;).
Jest to standardowe opakowanie produktów Lirene- plastikowe, mocne, poręczne, nieprzezroczyste (nie widać niestety zużycia). Mieści ono 200ml produktu.
Jak zwykle otwieranie ułatwia nam charakterystyczne wgłębienie, super rzecz. Jednocześnie wszystko jest na tyle solidne, że nie zdarzyło mi się jeszcze samoistne otwarcie :).
Mleczko wydobywamy przez zwykły otwór, nie ma z tym najmniejszych problemów. Możemy wylać sobie odpowiednią ilość.
Mleczko ma konsystencję typowego mleczka (Boże widzisz i nie grzmisz.. jakie masło maślane!), jest białe. Zapachu nie potrafię dokładnie określić, ale jest bardzo delikatny i nie powinien nikogo drażnić ;).
Kosmetyk jest ważny 9 miesięcy od otwarcia, spokojnie zużyjemy go w tym czasie (choć to zależy jeszcze indywidualnie). Ja stosuję go od ponad półtora miesiąca i została mi dobra 1/3 :-).

Spójrzmy na założenia i obietnice producenta:
Skład dla zainteresowanych:
Przejdźmy do konkretów- działanie. Przyznam szczerze, że obawiałam się zmywania tym mleczkiem oczu.. i miałam rację. Tragedii nie ma, powiem więcej- jest lepiej niż przy poprzednim moim mleczku z Lirene, ale nadal czuję lekkie pieczenie i szczypanie :(. Dlatego produktu używam do zmywania fluidu, korektora, pudru itp. z twarzy i tu sprawdza się znakomicie. Dobrze oczyszcza i usuwa prawie wszystko (resztę domywam żelem w czasie mycia), jednocześnie pozostawia na skórze cienką, ochronną warstewkę. Odczuwalne jest nawilżenie i lekkie odżywienie skóry. Natomiast raczej nie zauważyłam łagodzenia, ale od tego typu kosmetyków oczekuję przede wszystkim oczyszczenia i tu mleczku nie mogę niczego zarzucić. Oprócz oczu nigdzie mnie nie podrażnia, nie uczula.
Rekomendowana cena detaliczna: 11,99zł/200ml


Bardzo lubię takie mleczka do zmywania makijażu z twarzy, ale nigdy chyba nie przekonam się do zmywania nimi oczu, w każdym bądź razie nie trafiłam jeszcze na tak delikatny kosmetyk :).

***

PRZYPOMINAM, ŻE NADAL MOŻNA ZGŁASZAĆ SIĘ DO MOJEGO ROZDANIA!!

45 komentarzy:

  1. ja zwykle tego typu produkty używam do demakijażu oczu także jeśli szczypie to nie dla mnie bo mam wrażliwe oczy :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po mleczkach mam takie 'zamglone' oczy więc rzadko kiedy używałam mleczka.. teraz póki co nie mam żadnego.. może kiedyś przyjdzie czas, że coś kupię ale niechętnie podchodzę do mleczek ;) wolę jednak toniki.
    To mleczko ma bardzo ładne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do demakijażu, używam kremu z Biedronki ;>
    I jest bdb ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie kremy do demakijazu z Lirene : )

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem czemu ale nie lubie mleczka do demakijazu, wole płyn :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować :)
    www.sheilllaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. opłaca się a lubię mleczka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem ciekawy, i całkiem duża butelka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm .. chyba go wypróbuję ;D
    obserwujemy. ? Ja na pewno. ;**

    zapraszam do mnie ;D
    lovee-lovee-lovee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię produkty lirene!

    ps. jak tam brzuch? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja makijaż zmywam zazwyczaj kremem do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jestem wierna ziaji :) a tego jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ Ty się uzależniłaś od tego Lirene!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nie lubię mleczkami zmywać oczy! Po prostu nienawidzę! Ale sam produkt pewnie w przyszłości wypróbuję!
    Aktualnie używam fajnej wody micelarnej z Douglasa

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie testowałam tego mleczka, ale Lirene lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo wydajne i bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo dobre :D}
    ----------------------
    zapraszam na mojego bloga,
    dodałam do obserwowanych,
    liczę na rewanż:))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zgadzam się z Tobą :D! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. dzięki dzięki :* haha u mnie to samo xD ale moze kogos namowie XDD wiesz co, ja jak pierwszy raz po ustach przeciagnelam to mialam kolor! XD ale jak później, to juz niestety nie hahaha xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie testowałam nic z firmy Linera,ale możę spróbuje ;)

    katttusia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. też staram się nie nakładać bardzo makijażu, bo jest tak gorąco, że on będzie spływał zwyczajnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. hmn, ja używam mleczka Celia, chyba najtańsze z jakim się spotkałam i jestem bardzo zadowolona :) nie mam żadnych podrażnień, ze zmywaniem tuszu itp. też nie ma problemu, ale też fakt, że nie mam raczej wrażliwej cery więc :)

    hmn, w sumie to słucham, ale nie to, że jestem jakąś fanką :D jest kilka kawałków, które mi się podobają i bardzo je lubię ale nic poza tym :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aj, szkoda, że podrażnia oczy, wolę kosmetyki, którym mogę pozbyć się i tuszu do rzęs i podkładu bez szczypania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wydaje mi się, że wszystkie mleczka podrażniają... Podobno lepsze są płyny dwufazowe, muszę się w taki zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja używam Biodermy i raczej na Lirene się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja w wakacje zrezygnowalam z jakiegokolwiek makijazu.. / http://murphose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam z nim styczności ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie spodenki są naj.Mam obsesje na punkcie takich rzeczy :D Uspokoiłaś mnie tym wszystkim :D Będę musiała zacząć szukać dobrego weterynarza :D

    OdpowiedzUsuń
  29. łoo dużo wiesz, niesamowicie! Chciałam aby nie było mi widać porów.. myślę że wypróbuje ten podkład z lirene bo polecało mi go już kilka osób. Dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń
  30. moim zdaniem mleczko powinno zmywać cały makijaż.. i nie podrażniać :D

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja tam chyba wolę formę płynną :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja używam aktualnie z biedronki haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. oo prosze ;) jednak kosmetyki lirene maja cos w sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Musi to być świetne mleczko, bo widzę je już na 2 czy 3 blogu :)).

    P.S. Otagowałam Cię :) (wiem, że niektórych może już ta informacja nie cieszyć, no trudno:P)

    OdpowiedzUsuń