piątek, 30 marca 2012

o kasztanie na powiece- eyeliner od Maybelline

Cześć Dziewczyny! Nareszcie weekend, uff.. :). Chociaż w sumie nie ma się z czego cieszyć, sprzątanie i nauka czekają.. w każdym bądź razie można dłużej pospać.

Dziś dla Was recenzja jednego z moich ulubionych eyelinerów.


EYELINER W PŁYNIE, MAYBELLINE
Eyeliner dostałam w ramach współpracy dzięki uprzejmości Pana Mariusza z http://manieczka.pl/. Fakt ten nie wpływa na moją opinię.
Opakowanie jest plastikowe, poręczne. Podoba mi się kolorystyka, ale dość o tym, przejdźmy do istotniejszych spraw ;).
Opakowanie jest odkręcane, nie ma opcji żeby otworzyło się samo co jest istotne dla kobiet, które lubią nosić tego typu kosmetyki ze sobą w torebce. 
Jednym z większych plusów tego kosmetyku jest pędzelek! Eyeliner jest idealny dla początkujących, mało wprawionych w malowaniu kresek- aplikator nie jest twardy jak patyk, ale nie jest też bardzo giętki (jak np. w Wibo), taki w sam raz. Z łatwością można nim operować i dopasować do konturu oczu.
Maluje się szybko i sprawdzie dzięki pędzelkowi tak jak już wspominałam. Mój kolor to Iced Chestnut, taki błyszczący rdzawo-kasztanowy. Jest naprawdę piękny:). Dostępna też jest wersja czarna.
Super nadaje się zarówno do cieniutkich kresek (wtedy efekt jest delikatny, mało widoczny), jak i grubszych, bardziej spektakularnych. W ten sposób można go używać na co dzień oraz na większe wyjścia.
Eyeliner szybko zasycha, mimo tarcia nie rozmazuje się (!) i trzyma się calutki dzień bez uszczerbku. Jedyne co mogę mu zarzucić to to, że do jednej kreski muszę moczyć pędzelek kilka razy.
Jeszcze efekty na oku. Pierwsze zdjęcie (przepraszam za kiepską jakość) to grubsza kreska namalowana solo, przez niedopatrzenie końcówka jest ciut krzywa.. Kolejne zdjęcia przedstawiają eyeliner w duecie z innym, czarnym i taką wersję polecam Wam bardziej. Oczywiście możecie wydłużyć obie kreski i trochę je pogrubić, wtedy efekt jest lepszy, makijaż wykonywany przeze mnie często na imprezy czy inne okazje okolicznościowe.
Cena w drogerii internetowej Manieczka8,90zł/2ml - myślę, że naprawdę się opłaca!


Naprawdę polecam ten eyeliner, bardzo go lubię;). Jednak zastanowię się nad ponownym zakupem, ponieważ ostatnio dowiedziałam się, że Maybelline (jedna z moich ulubionych firm) testuje kosmetyki na zwierzętach..

sobota, 24 marca 2012

matowa twarz bez poprawki makijażu?

Hej hej, dziś wysprzątałam cały dom i jestem wykończona :). A jak Wam mija wolne?


Używałyście może kiedyś bibułek matujących? Ja takowe dostałam od drogerii http://manieczka.pl/ z czego się bardzo cieszę, bo właśnie miałam je na oku. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią ;).
Opakowanie jest tekturowe, malutkie, płaskie, więc można je zmieścić wszędzie. Nie radzę jednak moczyć, bo wiadomo jak to się skończy.. ;).
Otwarcie jest wygodne, choć kawałek tekturki może się urwać, trzeba uważać. W jednym opakowaniu znajduje się 50 pojedynczych bibułek.
Bibułki służą do "odtłuszczania" skóry na twarzy, zmatowienia jej.
Pojedyncza bibułka trochę przypomina wyglądem.. papier śniadaniowy :). Jest półprzezroczysta, jednak w dotyku śliska. Bezzapachowa.
A jak działa? Cóż, ja jestem bardzo zadowolona. Bibułkę delikatnie przykładamy do twarzy, która po takim "zabiegu" przestaje się nachalnie błyszczeć. Nie jest perfekcyjnie matowa tak jak przy użyciu pudru, ale jest to wygląd bardzo naturalny. Swoje zadanie spełnia dobrze, jednak dla osób takich jak ja (cera tłusta) jednorazowo na całą twarz trzeba zużyć ok. 4 bibułki, więc przy codziennym używaniu nie będzie to wydajne. Dlatego ja ze swojej strony polecam takie bibułki nie na co dzień, ale na imprezy, wyjazdy :). Śmiało można używać nie tylko na "czystą" twarz, ale także (a może przede wszystkim) na twarz z nałożonym makijażem (podkład, korektor, puder) jako poprawka.
Cena w drogerii internetowej Manieczka: 4,49zł/50 bibułek - cena bardzo korzystna



Dostępne w drogerii internetowej http://manieczka.pl/

piątek, 23 marca 2012

peeling Pharmaceris- skuteczna walka z cellulitem czy standardowy "ścierak"?

Cześć! Jak tam plany na weekend? Ja dziś poleniuchuję, jutro czeka mnie generalne sprzątanie, a w niedzielę nauka.. ale narazie o tym nie myślę, odpoczynek się należy! :)

Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałam Wam o kosmetykach CELLU FREE od Pharmaceris? Dziś podzielę się z Wami odczuciami co do peelingu myjącego z tej właśnie serii.


ANTYCELLULITOWY PEELING MYJĄCY DO CIAŁA CELLU FREE, PHARMACERIS
Peeling dostałam dzięki uprzejmości Pani Magdy z Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris

Opakowanie jest dość standardowe, czyli tubka zawierająca 225ml produktu. Użytkuje się wygodnie, choć niektórym może przeszkadzać to, że tuba jest nieprzezroczysta (nie widać ile jeszcze zostało).
Zamknięcie jest solidne, peeling nie powinien się sam otworzyć co uważam za duży plus.
Jak się okazuje głównym działaniem wg producenta nie jest usuwanie cellulitu (bo takich cudów chyba nikt nie widział), a dokładne mycie i złuszczanie martwego naskórka.
Kosmetyk jest zielonej barwy, półprzezroczysty. Ma cudowny zapach- bardzo świeży! Uwielbiam go ;). Kolejnym plusem są duże drobinki, których jestem zwolenniczką. Jednak nie wszyscy to lubią.
Produkt jest bardzo wydajny: używam od miesiąca i tak "na oko" (wnioskuję po ciężkości) zużyłam 1/3 opakowania.
A czy zgadzam się z informacjami od producenta? Zdecydowanie.. TAK! Odpowiadając na moje pytanie w temacie posta: peeling jest "ścierakiem", ale nie takim standardowym, bo bardzo dobrym. Szczerze mówiąc to najlepszy tego typu kosmetyk jakiego używałam, zdecydowanie wygrywa z Lirene czy Joanną (mimo, że tamte też lubię). Duże drobinki powodują dobre tarcie, co wręcz kocham, nie trzeba się nie wiadomo ile męczyć, ponieważ to zabieg typu: dwie minuty i gotowe. Po zmyciu skóra jest gładziutka, martwe komórki naskórka starte, wszystko pięknie. Co do wspomagania mikrokrążenia i przyspieszania procesów przemiany materii co w konsekwencji przy odpowiedniej diecie i dobrych ćwiczeniach miałoby powodować zredukowanie cellulitu- nic takiego nie zauważyłam, ponieważ nie mam żadnej szczególnej diety, nie ćwiczę regularnie oraz najważniejsze to nie mam cellulitu. W tej kwestii się więc nie wypowiem. Wiem jedno- swoje główne zadanie peeling spełnia świetnie! 

Dla ciekawskich wizażowe opinie: klik! Pięć gwiazdek chyba mówi samo za siebie? ;-)
Cena: ok. 31,50zł/225ml - kosmetyk zdecydowanie wart swojej ceny!

Produkt dostępny w aptekach.


***

Przy okazji chciałam Wam też napisać o nagrodach dla Dr Irena Eris oraz nowościach Pharmaceris:

Dr Irena Eris  SPA  RESORT - ulubioną serią luksusowych magazynów kobiecych.
Dr Irena Eris SPA RESORT to  wyjątkowe chwile we własnym, domowym spa. To intensywna pielęgnacja twarzy i ciała, a jednocześnie rozkoszowanie się zniewalającym zapachem kwiatów z HAWAII, orzeźwieniem morskiej bryzy CAPRI. To pobudzenie zmysłów uwodzicielską energią tropikalnych wysp INDONESII.
Ta egzotyczna seria, już po raz trzeci w okresie ostatnich miesięcy, otrzymała nagrodę w plebiscycie na najlepszy kosmetyk.
W końcu lutego br.  miesięcznik Uroda BEAUTY EXPERT przyznał serii wyróżnienie „Najlepsze dla Urody”. SPA RESORT znalazło się w grupie 20 najlepszych kosmetyków 2011 r., które zostały wybrane przez jury spośród 300 zgłoszonych produktów.
Linia szczyci się tytułem „Doskonałości Roku” miesięcznika Twój Styl, który przyznając swoje prestiżowe nagrody za rok 2011, wyróżnił w ten sposób SPA RESORT  FACE HAWAII, w kategorii kosmetyków polskich.
Miesięcznik InStyle docenił Polinezyjską maskę ściągająco - detoksykująca SPA RESORT FACE HAWAII, przyznając nagrodę  Best Beauty Buys 2011” w kategorii pielęgnacja skóry tłustej.
Seria SPA resort dostępna jest wyłącznie w sieci perfumeryjnej DOUGLAS.
W skład serii wchodzą kosmetyki do twarzy SPA RESORT FACE: HAWAII Odmładzający krem jogurtowy, HAWAII Nawilżający krem-mus z egzotycznych kwiatów, HAWAII Nektarowy krem wygładzający, HAWAII Polinezyjska maska ściągająco - detoksykująca, CAPRI Subtropikalny krem samoopalający, CAPRI Krystalicznie żelowy peeling rozświetlający i CAPRI Śródziemnomorska jogurtowa maska głęboko nawilżająca.
W SPA RESORT BODY do pielęgnacji ciała znajdują się: HAWAII Nektarowy krem do rąk, HAWAII Rajski balsam nawilżający , HAWAII Jedwabisty krem do mycia, CAPRI Zniewalający balsam do ciała, INDONESIA Tropikalny peeling do ciała oraz INDONESIA Egzotyczny balsam wygładzający.



Pharmaceris S - skuteczna ochrona przeciwsłoneczna dla dzieci i niemowląt powyżej 6. miesiąca życia
Skóra stanowi barierę oddzielającą narządy wewnętrzne od środowiska zewnętrznego. Chroni przed utratą wody, urazami mechanicznymi, promieniowaniem ultrafioletowym i przenikaniem substancji alergizujących. Pełni ważną rolę w termoregulacji oraz jest narządem czucia. Skóra noworodków i niemowląt jest bardzo delikatna, ponieważ dopiero z czasem  osiąga pełną dojrzałość i prawidłową budowę. Jest bardzo cienka i z powodu słabo rozwiniętego płaszcza lipidowego bardziej przepuszczalna dla wielu związków chemicznych, często toksycznych. Cienkość ta wpływa negatywnie na utrzymanie właściwej temperatury ciała i w konsekwencji dziecko narażone jest zarówno na przechłodzenie, jak i przegrzanie. Te różnice powodują, że skóra dzieci jest wyjątkowo wrażliwa i wymaga kompleksowych działań ochronnych, przede wszystkim przed promieniowaniem słonecznym.
Jak pokazują badania, zbyt intensywne opalanie się w dzieciństwie znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry w dorosłym życiu. Skóra malucha nie obroni się sama. Dlatego w pierwszych dniach  wiosennych spacerów i aktywności na świeżym powietrzu  należy stosować u dzieci kremy z filtrem o najwyższym faktorze, czyli 50+, a gdy skóra już się odrobinę zarumieni, można zacząć stosować preparaty z filtrem oznaczonym cyfrą 30. Dzieci do 3. roku życia nie powinny w ogóle się opalać.
Bardzo ważne jest korzystanie z preparatów kosmetycznych przeznaczonych dla dzieci. Takie kosmetyki powinny wspierać nie w pełni rozwiniętą funkcję bariery, zapobiegać podrażnieniom oraz uszkodzeniom naskórka. Powinny być bezzapachowe i nie posiadać barwników, aby nie podrażniały. Dodatkową ochroną przed słońcem będzie osłonięcie niemowlęcia cienką koszulką z długim rękawem, stóp skarpetkami, a karku kapeluszem z dużym rondem czy czapką z daszkiem.
Marka  Pharmaceris wprowadziła nowe preparaty przeciwsłoneczne do ochrony skóry twarzy i ciała dzieci i niemowląt powyżej 6. miesiąca:

Pharmaceris S KREM OCHRONNY na słońce do twarzy i ciała 50SPF

Wskazania: Bardzo wysoka ochrona przed intensywnym nasłonecznieniem, oparzeniami słonecznymi i promieniowaniem UVA i UVB delikatnej i wrażliwej skóry twarzy i ciała dzieci i niemowląt powyżej 6 miesiąca.
Działanie: Specjalistyczny krem opracowany został z myślą o skutecznej ochronie wrażliwej skóry niemowląt i dzieci
narażonej na negatywne działanie słońca i czynników zewnętrznych. W preparacie zastosowano specjalny system fotostabilnych filtrów UVA i UVB, o podwójnym mechanizmie anty-UV (odbijania i pochłaniania promieni słonecznych) dla zapewnienia bardzo wysokiej ochrony przed intensywnym nasłonecznieniem i jego niekorzystnymi skutkami. Formuła kremu wzbogacona olejem z passiflory łagodzi podrażnienia oraz niweluje negatywny wpływ czynników zewnętrznych. Uzupełnieniem receptury kremu jest kwas foliowy, który dodatkowo chroni komórki skóry przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem UV. Olejowy ekstrakt ze „złotej” algi zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry, zapobiegając przesuszeniom i nadmiernej utracie wody z naskórka. Formuła wodoodporna i szybko wchłaniająca. Nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy.  Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.

Sposób użycia: Nanieść grubą warstwę kremu na twarz i ciało 15 minut przed ekspozycją na słońce. Ponawiać aplikację co 2 godziny oraz każdorazowo po kąpieli lub pływaniu.
PRZEBADANY KLINICZNIE I DERMATOLOGICZNIE
HIPOALERGICZNY. WODOODPORNY. BEZZAPACHOWY. BEZ PARABENÓW, KONSERWANTÓW I BARWNIKÓW
125 ml/39,90 zł

Pharmaceris S KREM OCHRONNY na słońce do twarzy i ciała 30SPF

Wskazania: Wysoka ochrona przed intensywnym nasłonecznieniem, oparzeniami słonecznymi i promieniowaniem UVA i UVB delikatnej i wrażliwej skóry twarzy i ciała dzieci i niemowląt powyżej 6. miesiąca.
Działanie: Specjalistyczny krem opracowany został z myślą o skutecznej i bezpiecznej ochronie wrażliwej skóry niemowląt i dzieci narażonej na negatywne działanie słońca i czynników zewnętrznych. W preparacie zastosowano specjalny system fotostabilnych filtrów UVA i UVB, o podwójnym mechanizmie anty-UV (odbijania i pochłaniania promieni słonecznych) dla zapewnienia wysokiej ochrony przed intensywnym nasłonecznieniem i jego niekorzystnymi skutkami. Specjalna formuła pielęgnacyjna z masłem Shea długotrwale nawilża skórę zapobiegając przesuszeniom. Dzięki zawartości alantoiny krem łagodzi podrażnienia i zapobiega powstawaniu mikrouszkodzeń skóry. Formuła wodoodporna i szybko wchłaniająca. Nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy. Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Sposób użycia: Nanieść grubą warstwę kremu na twarz i ciało 15 minut przed ekspozycją na słońce. Ponawiać aplikację co 2 godziny oraz każdorazowo po kąpieli lub pływaniu.
PRZEBADANY KLINICZNIE I DERMATOLOGICZNIE
WODOODPORNY BEZZAPACHOWY I HIPOALERGICZNY, BEZ BARWNIKÓW
125 ml / 38,90 zł

środa, 21 marca 2012

Blogerki o kosmetykach, czyli wywiad dla portalu Strefa Kobiety + recenzje Pharmaceris

Witam Was w Dzień Wagarowicza! Mam nadzieję, że miałyście chwilę czasu, by poleniuchować? Ja w zasadzie niebardzo, ale zamierzam sobie zrobić wieczór filmowy/serialowy, nadrobię :). Jutro wolne, a w piątek kolejny ciężki dzień, pocieszam się weekendem.. a jak narazie chciałam Wam przekazać, że miałam przyjemność odpowiedzieć na kilka pytań kosmetycznych Pani Beaty Łuniewskiej z http://www.strefakobiety.pl/. Bardzo fajna sprawa, dziękuję za propozycję, miły kontakt oraz zapraszam Was dziewczyny do czytania artykułu: KLIK! Zachęcam Was też do przeglądnięcia pozostaych wywiadów :-).


***


Teraz czas na recenzje: krem matujący oraz pianka do mycia twarzy. Oba produkty dostałam od Pani Magdy z Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris, za co bardzo dziękuję.
Podkreślam, że moje opinie są w 100% szczere.



DELIKATNA PIANKA MYJĄCA DO TWARZY, PHARMACERIS
Opakowanie jest świetne, mój faworyt wśród opakowań innych tego typu produktów: buteleczka z grubego, ale przezroczystego plastiku (widać ile ubyło), schludne i nienachalne napisy, które się nie ścierają. Oraz najważniejsza część- dozownik! Uwielbiam go, możemy wydobyć taką ilość pianki jaka nam pasuje, nic się nie wylewa, nie ma nawet takiej opcji, to bardzo higieniczne. Wieeelki pozytyw!
Pianka jest przeznaczona dla skóry wrażliwej/podatnej na alergie. Co prawda moja skóra nie jest nadwrażliwa, ale na pewno potrzebuje dobrego oczyszczenia.
Kosmetyk ma konsystencję przezroczystego, rzadkiego płynu. Po wydobyciu z dozownika zamienia się w delikatną, leciutką, białą piankę. Zapach nie jest przyjemny, raczej niemiły, ale nie jest też intensywny, więc można wybaczyć. Pocieszeniem może być brak mydła oraz parabenów w składzie :-).
Troszkę większa ilość (1,5 z tego) jak na zdjęciu poniżej wystarcza mi na umycie całej twarzy. Używam kosmetyku przez ok. 1 miesiąc, zużyłam dopiero jedną trzecią, więc wydajność na plus.
Właściwie na początku pomyślałam: "Co, pianka? Jak ja mam tym myć twarz, jak ją dobrze oczyszczać przy takiej formie kosmetyku? Niemożliwe..". Jednak przekonałam się i nie jest źle, jest dużo lepiej, BARDZO dobrze. Po piersze: przy konsystencji ledwo wyczuwalnej, delikatnej pianki mycie staje się bardzo przyjemne, a przy tym szybkie. Idealnie sprawdzi się rano. Po drugie: ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze oczyszcza, zmywa z twarzy korektor, puder, fluid czy co tam jeszcze mamy. Osobiście polecam jednak taką wersję tylko przy pośpiechu, normalnie zmywam cały makijaż (którego zbyt wiele nie mam) innym specyfikiem, pianka dla mnie ma oczyszczać co robi BARDZO DOBRZE. Nie ma efektu wow!, po prostu skóra czysta, a przy tym nawilżona. Nie ma uczucia ściągnięcia/napięcia skóry, nie wysusza! Świetnie sprawdza się na co dzień. Bardzo się z nią polubiłam, ponieważ mimo niewyczuwalnego mycia radzi sobie zarówno ze zmywaniem makijażu jak i z oczyszczaniem i nawilżeniem twarzy :).
Cena: ok. 23,00zł/150ml - jak na taką wydajność (u mnie wyniesie ok. 2,5-3 miesiące) i dobrą jakość cena nie jest wysoka

Do kupienia w aptekach.



INTENSYWNIE MATUJĄCY KREM DO TWARZY, PHARMACERIS
Opakowanie jest bardzo trwałe i estetyczne. Znów mamy do czynienia z wygodnym i higienicznym dozownikiem, świetne rozwiązanie- możemy  wydobyć odpowiednią ilość produktu bez brudzenia. Jedynym minusem jak dla mnie jest to, że opakowanie nie jest przezroczyste, więc nie mam pojęcia ile kremu jeszcze zostało.
Krem jest przeznaczony dla skóry (przede wszystkim przetłuszczającej się, trądzikowej, mieszanej), na dzień. Dużym plusem jest filtr SPF 10.
Krem jest biały, ma dość gęstą konsystencję, ale jednocześnie jest lekki. Bardzo lubię jego zapach :).
Taka ilość jak na zdjęciu poniżej wystarcza mi na 3 użycia całej twarzy, czyli na trzy dni.. Prawda, że malutko?! Nie ma innej opcji, kosmetyk musi być bardzo wydajny.
Rozsmarowuje się sprawnie, krem szybko się wchłania co jest bardzo ważne w porannym pośpiechu. Nie "gryzie" się z podkładem, świetnie nadaje się pod. Zastępuje mi krem nawilżający, ponieważ super nawilża! Ale to chyba na tyle plusów.. Po pierwszych kilku dniach byłam zadowolona, ponieważ kosmetyk zmniejszył u mnie świecenie się w znacznym stopniu. Jednak potem czar prysnął i teraz efekt jest bardzo delikatny, prawie nie widzę różnicy. Skóra przetłuszcza się porównywalnie z czasami gdy kremu nie używałam. Generalnie jeśli ktoś szuka nawilżenia, dobrego kremu na dzień pod podkład to polecam, jeśli oczekuje zmatowienia- raczej się rozczaruje.
Cena: ok. 40,00zł/50ml - mimo dobrej wydajności i nawilżenia raczej niewart tylu pieniędzy ze względu na marne główne działanie (matowienie)

Do kupienia w aptekach.

niedziela, 11 marca 2012

mniej przetłuszczające się włosy- możliwe?

Czeeść! Dziś bardzo sprawnie wyrobiłam się z nauką, czeka mnie jeszcze lekturka:). Wczoraj były imieniny mojego taty, postanowiłam pobawić się cieniami, które dadzą naturalny efekt.. chcecie zobaczyć?
A tymczasem mam dla Was rececnzję szamponu z Pharmaceris, może niektórych zaciekawi!



SPECJALISTYCZNY SZAMPON NORMALIZUJĄCY DO SKÓRY ŁOJOTOKOWEJ, PHARMACERIS
Szampon ten testuję od 8 lutego 2012r dzięki uprzejmości Pani Magdy z Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris. Stosuję już ponad miesiąc, więc mam coś do powiedzenia, zapraszam do zapoznania się z moją opinią :).
Opakowanie jest plastikowe, mieści 250ml produktu. Dużym plusem jest przezroczystość (widać zużycie) oraz wgłębienie ułatwiające otwieranie! 
Szampon bardzo dobrze się wydobywa. Jego konsystencja jest rzadka, więc myślałam, że szybko się skończy.. Nic bardziej mylnego! Jest bardzo wydajny, przez pierwszy tydzień używałam go codziennie, przez kolejne 3 tygodnie co drugi dzień- szamponu zostało mi jeszcze ok. 60-65%, czyli sporo ponad połowę!
W opakowaniu kolor kosmetyku jest zgniłozielony, ale prześwitujący. Zapach jest bliżej nieokreślony.. mnie kojarzy się z dziećmi, nie wiem dlaczego:). Jest delikatny i mi bardzo przypadł do gustu.
Dobrze rozprowadza się na włosach i całkiem nieźle się pieni. Ze zmywaniem nie ma najmniejszego problemu.
A teraz najważniejsze, czyli działanie. Szampon przeznaczony jest do skóry łojotokowej z przetłuszczającymi się włosami. Cóż, ja do niedawna myłam włosy codziennie, ponieważ na drugi dzień zawsze były przyklapnięte, nieświeże, "tłustawe". Używałam wielu drogeryjnych szamponów, które nie pomagały i stwierdziłam, że po prostu taki urok moich włosów i już, bo poza tym większych problemów z nimi nie mam.
Kosmetyku od Pharmaceris używałam na początku codziennie jednak postanowiłam zaryzykować.. i nie zawiodłam się! Od tamtej pory myję włosy co 2 dni i jestem naprawdę bardzo zadowolona z działania:). Oprócz tego moje włosy są lekkie, puszyste, miękkie. 
Minusem dla tego aptecznego produktu mogą być Methylchloroisothiazolinone i Methylisothiazolinone w składzie- są to substancje, które mają działanie alergizujące i mogą oddziaływać na układ nerwowy (nie ma jednoznacznych badań potwierdzających to). U mnie nic się nie dzieje, ale z tego wynika, że szampon może uczulić!
Cena: ok. 23,00zł/250 ml - Cena nie jest najniższa, ale nie przesadzajmy- nie jest też nie zawrotnie wysoka.

Szampon dotępny jest w aptekach. Bardzo go polubiłam, ponieważ dzięki niemu myję włosy co dwa dni (zamiast codziennie) i jestem spokojna. Na pewno zakupię ponownie. Alergicy muszą uważać na substancje, o których pisałam wyżej.