środa, 29 maja 2013

wielki powrót!

Cześć!
Pewnie większość z Was zastanawia się gdzie byłam 1,5 miesiąca.. Ale zleciało! Nie chciałam tego robić, niestety musiałam sobie na jakiś czas odpuścić bloga. Dziękuję za Wasze pytania odnośnie matury, która była oczywiście powodem mojej nieobecności :). Może trochę opowiem..
W kwietniu przygotowania ruszyły już pełną parą. Jestem straaasznym leniem, ale codziennie starałam się przypominać materiał z chemii, robiłam arkusze. Resztę w zasadzie olałam. Na matematykę, polski i angielski poszłam całkowicie wyluzowana, zero stresu i bardzo dobrze mi poszły (tak myślę!). Angielski rozszerzony nie jest mi do niczego potrzebny, więc też było spokojnie.
No i najgorsze zaczęło się potem :D. Chemia! Mega się denerwowałam, no i właśnie dlatego popełniłam dużo głupich błędów, na około 10%.. Nigdy sobie tego nie wybaczę, ale nie ma tragedii choć mogło być lepiej, jakbym uważnie czytała polecenia, na spokojnie :).
Biologia też u mnie się bardzo liczy jeśli chodzi o studia, ale nic nie powtarzałam. I po raz kolejny przekonałam się, że matura rozszerzona z tego przedmiotu ma niewiele wspólnego z wiedzą.. Większość zadań na inteligencję, a w tym nie jestem dobra, ogólnie poszło mi źle, ale nie przejmuję się zbytnio, mam jeszcze szanse dostać się na wymarzone studia.
Dokładnie w czwartek miałam ostatni egzamin- ustny polski, w środę był angielski. Polski: 19/20, Pani zadała mi 4 pytania zamiast 3.. Ale akurat wszystko wiedziałam;). Angielski: 29/30. Więc ogólnie jestem zadowolona! Już koniec, jestem wolna. Teraz będę miała duuuużo czasu, nadrobię zaległości i nie będzie tu tak nudno, odświeżę to i tamto :D. Mam zamiar też zacząć prawko, odwiedzić wszystkich lekarzy po kolei póki mam czas, no i znaleźć pracę choć z tym ostatnim będzie ciężko, bo rozglądam się już od miesiąca..
W każdym bądź razie- wracam i będę systematycznie, obiecuję! :)))


Na dziś przygotowałam dla Was dwie recenzje bardzo podobnych do siebie kremów. Zacznijmy od lekkiego kremu głęboko nawilżającego do twarzy SPF20 z serii Pharmaceris A (Dr Irena Eris).
Opakowanie jest typowe dla kremów do twarzy tej firmy- mocne, plastikowe, minimalistyczne i zgrabne. Mieści 50ml produktu. Niestety jest nieprzezroczyste, więc nie możemy kontrolować zużycia (jedyna opcja to przystawić opakowanie pod światło i wtedy widać ile zostało).
Bardzo ważnym elementem jest sprawnie działająca pompka, która zapewnia higieniczne wydobycie pożądanej ilości kremu. Duży plus!
Krem jest biały i ma bardzo lekką konsystencję. Ma baardzo, bardzo delikatny zapach, ledwo wyczuwalny, największym wrażliwcom nie powinien przeszkadzać. Na twarzy rozsmarowuje się łatwo i szybko się wchłania. Mimo tego zawsze wolę odczekać 10min przed nałożeniem podkładu żeby wszystko dobrze się "zagruntowało" :). Do pokrycia całej buzi potrzeba niewielkiej ilości kosmetyku, jest bardzo wydajny- używam od końca grudnia raz dziennie (czasem nawet 2) i dopiero teraz powoluuutku widzę pod światło, że zaczyna się kończyć (to zdanie chyba nie ma sensu? :D).
Spójrzmy na założenia i obietnice producenta oraz skład:
A jaka jest moja opinia? Muszę przyznać, że kremu używam codziennie, przyzwyczaiłam się do niego i jestem bardzo zadowolona;). Producent nie rzuca słów na wiatr mówiąc, że nadaje się on dla skóry bardzo wrażliwej- moja taka jest, nic złego się nie dzieje, nie uczula, nie zapycha. Produkt jest bardzo lekki, przyjemnie się go stosuje. Delikatnie łagodzi, skóra po użyciu jest miękka, elastyczna i miła w dotyku. Rzeczywiście nawilża, ja mieszam go z kremem na blizny i stosuję na dzień. Nie jest to może tak dogłębne nawilżenie i trochę niewystarczające na mroźną zimę, ale mi bardzo odpowiada. Nadaje się idealnie pod makijaż. Duży plus za SPF 20.

Cena w sklepie internetowym Pharmaceris: 38,90zł/50ml


Drugim produktem jest multilipidowy krem odżywczy do twarzy również z serii Pharmaceris A (Dr Irena Eris). Recenzja gościnna, kosmetyk testowała Dżasta (znana Wam koleżanka, na której zazwyczaj wykonuję makijaże).
Tak właściwie to jeśli chodzi o opakowanie mogłabym zrobić kopiuj-wklej. Jest niemal identyczne- mocne, plastikowe, nieprzezroczyste (pod światło widać zużycie) i mieści 50ml produktu.
Tu również mamy do czynienia ze sprawnie działającą i higieniczną pompką, która dozuje odpowiednią ilość kosmetyku.
Krem jest biały, jednak jest bardziej treściwy i gęsty niż poprzednik. Za to zapach ma identyczny. Również bardzo łatwo rozsmarowuje się na twarzy i jest wydajny, nawet bardziej niż lekki krem nawilżający ze względu na konsystencję:).
Spójrzmy na założenia i obietnice producenta oraz skład:
A teraz opinia Dżasty, która ma cerę normalną:). Krem nadaje się idealnie dla skóry wrażliwej, suchej (i nie tylko). Nie uczula, nie zapycha. Delikatnie koi, bardzo dobrze natłuszcza i nawilża, chroni przed niskimi temperaturami. Szybko się wchłania i nadaje się świetnie pod makijaż. Skóra jest odżywiona, miękka w dotyku. Słowem- nie można temu produktowi nic zarzucić :).

Cena w sklepie internetowym Pharmaceris: 39,90zł/50ml


Obydwa kremy dostępne w aptekach.


***

A teraz jeszcze moje ostatnie łupy kosmetyczne;).
Z ostatniej promocji Rossmanna -40%: ulubiony czarny eyeliner Wibo i puder Rimmel Stay Matte, z którym zdążyłam się już bardzo polubić :). Reszta to: Sudocrem, podkład Maybelline Affinitone 24H, ulubiony Revlon CS, maść Normaclin, hipoalergiczny tusz do rzęs z My Secret, zapas wycofywanych płynów micelarnych z Biedronki:(. I pędzel Hakuro H100 do pudru, uwielbiam go i na pewno będzie o nim więcej na blogu!


Wasze blogi odwiedzę jutro wieczorem, może wpadnę też z nowym postem :). Narazie będę kombinować z nowym wyglądem, pora na porządki :D. Buziaki!

15 komentarzy:

  1. mówisz, że biologia była bardziej na kombinowanie?
    a z tej firmy ostatnio patrzyłam ich podkład kryjący i mają całkiem przyjemny najaśniejszy odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje, człowieku z maturą! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. jesli biologia miała wiecej wspólnego z rozumowaniem to chyba bez problemu napiszę ją w nastepnym roku:D super ze juz jestes!!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę wolnego, u mnie jeszcze ok.2,5 tygodnia męki :D

    A co do kremu to moja mama go używa i bardzo sobie chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja się zastanawiałam gdzie Ty się podziewasz:P
    matura Ci widzę dobrze poszła ustna;D


    na co jest maść Normaclin?

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię oba, ale multilipidowy dla mnie lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. OO witaj z powrotem hmm zmieniło się tu troszkę;D
    Fajnie jest

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten eyeliner jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ledwo wróciła, a już jaki duży post :D
    gratuluje polskiego i angielskiego! a reszta też na pewno dobrze poszła :)

    miałam i ten eye-liner i podkład i u mnie się nawet dobrze sprawdził :)

    o puderze Stay Matte też czytałam, że jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałam kupić puder Stay Matte ale nie było mojego odcienia:c

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaję mi się, ze nieczego nie miałam z tej frimy ;d w ogóle ja raczej nie uzywam takich kremów;d

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię produkty tej marki :)

    www.classicorcool.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tutaj się ładnie pozmieniało! :)
    Dlatego najlepiej jest się niczym nie stresować!

    OdpowiedzUsuń