wtorek, 6 sierpnia 2013

nie taki kiepski jak go malują, czyli o żelu do włosów w spray'u Hegron

Cześć!
Ale jestem zła.. Przez ostatnie dni non stop doczytywałam coś, ćwiczyłam testy, egzaminy.. A dziś i tak nie zdałam:(. Ta teoria jest teraz okropna!! Żałuję, że wcześniej nie zdawałam na starych zasadach.. Wylosowałam jakiś durny zestaw, niektóre pytania owszem, prościutkie, ale trafiło się kilka tak niejednoznacznych dla mnie, że niestety.. Kolejne podejście w piątek, trzymajcie kciuki!

Nie mam już siły na nic, do tego sprzedający na allegro leci sobie ze mną w kulki i nie mogę doczekać się paczki, dlatego idę się zrelaksować pod prysznicem, a Was zostawiam ze świeżym postem :). Kolejny będzie poświęcony zużyciom czerwca i lipca, a następny nareszcie moim zakupom mieszkaniowym i ogólnie sprawie mieszkania we Wrocławiu (o ile do tej pory dojdzie moja paczka).. Z góry przepraszam, ale na wszystkie komentarze odpowiem jutro :).


Dziś na tapetę idzie mocny żel do włosów w spray'u Hegron, który wraz z maską (KLIK recenzja) i szamponem (KLIK recenzja) otrzymałam od firmy Tenex.
Opakowanie jest plastikowe, dość proste i, że tak powiem, swoim wyglądem niezbyt zachęca do kupna, a przynajmniej mnie. Mieści 75ml (choć są również wersje 150ml, 300ml). Mają rację ci, którzy mówią: nie oceniaj książki po okładce, ale o tym później:)
Bardzo ważne jest to, że opakowanie jest szczelne i nic z niego nie cieknie nawet przy przechylaniu i innych akrobacjach. Atomizer się nie zacina, działa sprawnie, jednak potrzeba troszkę siły by go nacisnąć. Akurat to uważam za zaletę, bo nie psikniemy np. przez przypadek ;-).
Jeśli chodzi o jakieś wady, to jak dla mnie jest to zapach. Nie każdemu będzie przeszkadzał i wiadomo, że przy tego typu produktach to normalne, ale jest zwyczajnie duszący.
Sposób aplikacji jest prosty i wygodny- spryskujemy suche lub mokre włosy aby je utrwalić. Szczerze mówiąc to zwlekałam z recenzją, ponieważ przez długi czas nie wiedziałam co mogę napisać o tym produkcie, a chciałam go dokładnie sprawdzić. Chodzi o to, że ja na co dzień nie robię sobie wymagających fryzur- albo włosy są rozpuszczone, albo ewentualnie kitka/koczek. Jeśli już robię coś innego to na jakieś specjalne okazje, które jak wiadomo, nie zdarzają się tak często. Także musiało minąć sporo czasu zanim wyrobiłam sobie pełną opinię :). I muszę Wam powiedzieć, że mimo początkowej niechęci (jak wspominałam, jestem typową sroczką- zwracam uwagę na opakowanie) jestem w 100% zadowolona! Jeśli już robię sobie loki lub spinam włosy inaczej niż zwykle to oczekuję dobrego utrwalenia i przy tym produkcie takie właśnie dostaję. Żel jest rzeczywiście mocny (swoją drogą bardzo ciekawe- żel w spray'u, sama nazwa intryguje!), nie pozostawia na włosach żadnego osadu ani nie skleja ich, choć to ostatnie może się zdarzyć jeśli przesadzimy z ilością. Fryzura nie wygląda sztucznie, nie jest obciążona. Kosmetyk nie pogorszył stanu moich włosów i ich nie wysuszył choć trudno by to robił przy używaniu okazyjnym raz na jakiś czas :-). Do tego jest wydajny i tani, czego chcieć więcej? Używała go też moja koleżanka (chciałam dać do wypróbowania komuś innemu aby zweryfikować moje odczucia, porównać) i również była bardzo zadowolona!
Nie znam dokładnej ceny, ale jeśli ufać Wizażowi to jest to ok. 10,00zł/150ml, 17,00zł/300ml.
Swoją drogą polecam przejrzenie recenzji własnie tam (KLIK!)- jak widać nie tylko ja się miło zaskoczyłam!:)

65 komentarzy:

  1. Ja go bardzo lubię! Gości w moim domu właściwie od kiedy byłam mała... Moja mama używa go codziennie, a ja gdy tylko potrzebowałam, podbierałam jej go!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, czyli nie jestem sama z moją opinią:D

      Usuń
  2. Ja go lubię, za zapach, nabłyszczenie włosów oraz za mocne usztywnienie. Lecz ma też wady nie wolno go często używać ponieważ bardzo wysusza włosy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ja używałam od czasu do czasu na jakieś okazje, więc nie zauważyłam u siebie tego:)

      Usuń
  3. w piątek na pewno zdasz ten egzamin, będę trzymać kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś miała rację... Dzięki;*

      Usuń
  4. Powodzenia! :)
    Uwielbiam ten kosmetyk! Jeden z najlepszych do styluzacji włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, ile ma fanek ten SZPRAJ:D
      dzięki:)

      Usuń
  5. O matko! Moja mama go używała przez wieeeeeele lat. Pamiętam jeszcze jak byłam mała i ciągle czytałam napis na opakowaniu ;) I rzeczywiście, bardzo dobry był ten spray/sprej (jak kto woli ;D)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    Lina

    http://zchmurki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha cieszę się, że udało mi się przywołać tym postem wspomnienia:D

      Usuń
  6. Świetny post. Bardzo lubię odwiedzać Twojego bloga :)
    Zapraszam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło!:)))

      Usuń
  7. No fakt, opakowanie tandetne, ale jeśli sam żel się sprawdza, to opakowanie nieważne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. cena jeszcze nie taka straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widuje go w kioskach ruchu i z tego powodu automatycznie skreslilam stwierdzajac że to jakies dziadostwo. wodocznie nie mozna oceniac po pozorach :) ja nie styluzuje wlosow wiec mi to nie potrzebne, ale mojej mamie by sie przydalo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, ja miałam tak samo, ale miło się zaskoczyłam:D

      Usuń
  10. Nie miałam z nim styczności ale opakowania strasznie kojarzą mi się z takimi babcinymi nie wiem dlaczego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wyglądem nie zachwyca, a wręcz przeciwnie.. Ale pozory mylą:D

      Usuń
  11. Świetny muszę go wypróbować .! Śliczny blog.!
    Obserwuję .!
    liczi-or-liczi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. mi właśnie to opakowanie wydawało się zawsze odpychające

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz raje, nie opakowanie zdobi kosmetyk ;) mialam keidys z tej serii maskę, byla naprawde dobra. Pozdrawiam, zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba za dużo się uczyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A już najlepiej to w ogóle za darmo...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe czy utrzymał by w ryzach moje niesforne włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie jestem w stanie przewidzieć, trzeba spróbować:)

      Usuń
  17. Swego czasu podkradałam siostrom i według mnie jest ok :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jej zawsze używam przy weselnych kombinacjach :D Sprawdza się ;) Baardzo fajny blog, pozdro! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Współczuję.. nie podłamuj się będzie lepiej :)
    Może obserwujemy?
    http://mondemagiquee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ohoooo :D myslałam, że on jest jakiś badziewny totalnie ;D A tu proszę ;DDD


    Ooooo Ooooo nie mgoę sie doczekac no serio tej ontki mieskznaiowej :D Bo w koncu bede tam kimac to już w ogóle zdałoby się coś wiedzieć :DDD w ogóle wiesz co sobie pomysłałam :D? Może byśmy zorganizowały spotkanie bloggerek w stalowej :D? co myslisz ;D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie jest! ^^

      Haha no tak, niestety jestem tak głupia, że nie pomyślałam o zrobieniu zdjęć mieszkania.. haha cała ja:( :( :(. Ale zrobię za 1,5 mies. przy przeprowadzce ^^
      Ejejeeeej to jest genialny pomysł :D:D. Tym bardziej, że marzy mi się iść na coś takiego, bo nigdy nie byłam, a całkiem inaczej jest rozmawiać z kimś przez internet, a inaczej na żywo! Fajna sprawa, no ja jestem 10000% za, tylko jak się za to zabrać? Wiesz może? Bo ja jestem zielona w takich sprawach jak już wspominałam haha:(

      Usuń
  21. dziękuję ;*
    ja okropna??

    a ja tak trzymałam kciuki.
    powodzenia następnym razem i głowa do góry
    u mnie też taki skwar. na szczęście w domu przyjemnie chłodno...

    OdpowiedzUsuń
  22. najważniejsze by kosmetyki z atomizerem ni przeciekały :)
    ooo... widzę, że warto kupić. duszący zapach? najwyżej będę używać go na zewnątrz xD
    ale ma mało skłądników....

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem tu pierwszy raz i nigdy nie widziałam tak schludnego bloga ;) Bardzo ładnie tu.
    Trzymam kciuki, byś w końcu zdała!
    best-frieend.blogspot.com zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  24. 2 sukienki Romwe do wygrania, zapraszam http://karo-just-me.blogspot.com/2013/08/romwe-international-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Moim zdanie jest super, bo go miałam. ;)

    carolina--victoria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam! Daj znać, jak się zdecydujesz wziąć udział i wstawisz fotki :D

    OdpowiedzUsuń
  27. W Piątek na pewno zdasz! :* Oj mi też się zdarzyło kilka razy nie otrzymać przesyłki, która rzekomo została wysłana... Męcz dziada, u mnie to zawsze pomagało :P.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  28. Trzymam mocno kciuki za egzamin ;) A o opisywanym produkcie muszę powiedziec ze nigdy wczesniej nie słyszałam ;D P.S Jeżeli masz ochotę zapraszam Cie na odp. na Tag na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powodzenia ! :) Lubię ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam okazji używać tego żelu

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli zdecyduję się kiedykolwiek na prawo jazdy to też mnie czekają te nowe zasady, wrr.

    OdpowiedzUsuń
  32. pierwszy raz widzę cos takiego ;o

    OdpowiedzUsuń
  33. kurczę :( w takim razie będę trzymała kciuki jutro! a co do tego zdawania, ja jakbym mogła to na pewno poszłabym na starych zasadach.
    widziałam ten żel kilkakrotnie na półkach, ale nie zwracałam zbytnio uwagi na niego, bo to nie moja bajka a po drugie faktycznie wygląd raczej nie zachęcał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, udało się zdać za drugim razem! Teraz trzymaj kciuki za praktykę 22-go:D

      Usuń
  34. Nooo i Kochana byłoby kozacko !! najlepiej tak to zorganizować do 13 września ;D i to gdzieś wtedy bo ja potem porpawki i juz w Lublinie bede siedziec ;D Ty zreszta tez pewnie wtedy kursy do Wrocławia czestsze ;DDD tlyko ze hmm no wlasnie sie zastanawiam czy sie wyrobimy w miesiac... tym bardziej ze od soboty nie bede miala dostepu do neta do wtorku.. ale zawsze mozesz pokminic juz z kluska ;DDD JA jeszcez jedna kolezanke zaciagne do pomocy i bylyby nas juz 4 ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, myślałam nad tym, ale.. Weź jakoś Ty to zacznij ogarniać haha bo ja nawet na takim spotkaniu nie byłam nigdy! Wiesz od czego zacząć? Bo ja myślałam i w sumie nie wiem O.o haha może od miejsca?
      Grupka się zbierze pewnie, ale trzeba ogarnąć najpierw :P

      Usuń
  35. Co jak co ale najlepszym płynem jaki do tej pory używałam jest chyba micel z biedronki :( :p

    OdpowiedzUsuń
  36. nie martw się, ja też kilka razy podchodziłam do egzaminu, ale praktycznego, a ten był jeszcze droższy o wiele od teorii, no i bardziej stresujący...
    miałam ten żel i był super do utrwalania loków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się za drugim razem, teraz trzymaj kciuki za praktyczny:D

      Usuń