niedziela, 8 września 2013

o żelu myjąco-peelingującym niekoniecznie do twarzy z serii Youngy 20+ (Lirene)

Cześć, cześć!
Buźka mi się goi, wczoraj i tak musiałam odwiedzić babcię i wujka, więc "skaziłam" ją trochę kremem BB :P. Dziś sobie trochę odpocznie. A ja stwierdziłam, że przydałby mi się jakiś odwyk, jak tylko wpada trochę gotówki to zaraz już jej nie ma! Czekam na Conversy zamówione na Allegro, dziś zamówiłam osławiony Tangle Teezer, jeny.. Jestem okropna! :D

Tymczasem przyszła pora na kolejną recenzję, tym razem produktu, który już "wykończyłam" i znajdzie się w denku sierpniowo-wrześniowym. Mowa o żelu myjąco-peelingującym do twarzy Lirene z nowej serii Youngy 20+ (Dr Irena Eris).
Opakowanie to przezroczysta, plastikowa tubka (widać zużycie), że tak powiem, bardzo "wesoła" :D. Wręcz kojarzy się z młodością, energią! Mieści 150ml produktu.
Wszystko super, ale niestety moja tubka po pierwszym otwarciu już nie domyka się do końca.. Po każdej wizycie pod prysznicem coś tam wyciekało :(. Natomiast samo wydobycie jest wygodne, odbywa się przez zwykły otwór. Opakowanie jest na tyle dobre, że żel można wykorzystać do dna bez przecinania.
Żel jest przezroczysty, ma w sobie kolorowe drobinki peelingujące, są one maleńkie i prawie ich nie czuć. Konsystencja dość gęsta, ale też bez przesady. Duża pochwała za zapach- jest boski! Wyrazisty, mocny, ale jednocześnie bardzo owocowy, świeży, letni, pobudzający.. Strzał w dziesiątkę, kojarzy się właśnie z młodością, energią :).
Obietnice producenta i skład:
Na początku używałam żelu do twarzy, wtedy był bardzo wydajny. Dobrze oczyszczał, nie powodował wysuszenia i ściągnięcia skóry, zmywał resztki makijażu (których nie zmył płyn do demakijażu) z twarzy. Jednak w tym czasie pogorszył się stan mojej cery, która i tak już jest problematyczna (nie wiem jaka była przyczyna), a ja sama czytając skład stwierdziłam, że żel mi nic nie poprawi, wydaje się być dla mnie zwyczajnie zbyt agresywny (szczególnie SLS na drugim miejscu). Jednak jak to ja.. nie wyrzucam kosmetyków, zawsze je zużywam na różne sposoby. No i znalazłam idealnie zastosowanie dla tego żelu :D! 3/4 tubki zużyłam jako.. żel pod prysznic :P. A skusił mnie do tego ten boski zapach, który uwaga.. utrzymuje się na skórze! Po umyciu cała pachniałam jeszcze przez ok. godzinę :D. Żel bardziej myje niż peelinguje, drobinek prawie nie czuć. Dobrze oczyszcza i pieni się (ahhh ten SLS..), co przy stosowaniu na całe ciało jest wskazane :). Nie wysusza, nie podrażnia np. po goleniu. Wiadomo, że przy takim użytkowaniu szybciej się skończył. Odświeża, a skóra po nim jest miła w dotyku.
Wg producenta produkt nadaje się do wszystkich typów cery, jednak tu bym polemizowała. Mam cerę tłustą z niedoskonałościami, a przy tym dość wrażliwą. Dla takich jak ja lub np. cer alergicznych raczej się nie sprawdzi. Za to będzie idealny dla osób z cerą normalną, bez większych problemów skórnych, które nie oczekują zbyt wiele. No chyba, że któraś z Was chciałaby tak jak ja spróbować myć nim całe ciało, wtedy polecam (zapach, mniam!), haha :).
Cena w sklepie internetowym Lirene: 14,99zł/150ml

72 komentarze:

  1. Jak dobrze, że mnie mania na TT jeszcze nie ogarnęła, aczkolwiek niewiadomo co będzie za jakiś czas. :D

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no ja i tak musiałabym kupić szczotkę, wyjeżdżam na studia za 2 tyg i coś by się przydało nabyć, to już dopłaciłam trochę i sprawdzę czy TT to rzeczywiście takie cudo:D

      Usuń
    2. Aha. :D No cóż, lepiej nie kuś. :D

      Usuń
  2. samo opakowanie jest urocze :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kiedyś stosowałam taki żel peelingujący pod prysznic, bo zupełnie nie służył mojej cerze ;) Mam ten żel w zapasach, mam nadzieję, że nie wprowadzi mi nowych nieprzyjaciół :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u Ciebie się sprawdził:) U mnie do twarzy się nie nadaje, nie dla mojej cery.

      Usuń
  4. Ciekawy produkt :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. kurcze u mnie tez się nie sprawdza;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na recenzje Tangle Teezer!:DDD <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czym wytrzymam, naoglądałam się filmików na youtubie i strasznie się napaliłam hahah <3:D

      Usuń
  7. też jestem właścicielką takiej cery :)
    ja używam peelingu enzymatcznego, najlepszy jak dla mnie, buzia wygląda po nim świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja buźka tez jest problematyczna i mm jak coś mi nie przypasi do buzi to używam do ciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. skąd ja to znam...nie umiem na nic zaoszczędzić, wpadnie mi tylko kilka złoty, a już je na coś przepuszczam:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Tubka faktycznie radosna :D A i ciekawy sposób na zużycie kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jakiś kosmetyk się u mnie marnuje to serce mnie boli:( Wszystko trzeba zużyć, na pewno do czegoś się nada :D

      Usuń
  11. moja cera rowniez jest problematyczna ;-) ciezko dla niej odszukac cos swietnego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena jest jak najbardziej atrakcyjna :)
    pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  13. dobrze ze sie sprawdzil rpzynajmniej jako zle pod prysznic ;D


    ooo kurcze wczesnie zaczynacie dlaczego tak ;o? dziiiiwnie.. to kurde teraz raczej sie nie stykniemy bo ja zawziecie siedze i sie ucze a mama krzywo patrzy jak gdzies w ogole smie wyjsc -.- ale kurde jak tlyko bedziesz wracala do domu to dawaj znac ;DDD musimy zrealizowac nasze spotkanie ;D!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie pewnie też by został zużyty jako żel pod prysznic skoro do twarzy nie jest za ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Patrząc, że Ty jesteś ze STW no to troszkę, bo ja z Rzeszowa jestem! :D Super, że się zgłosiłaś - miło będzie Cię poznać na żywo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja do Rzeszowa niecałą godzinkę busem mam, więc chętnie bym się wybrała:D. Nawet bardzo miło, ale jeszcze nie wiem czy się załapałam :P

      Usuń
    2. Kochana, dlaczego masz się nie załapać?:)
      Prowadzisz bloga kosmetycznego systematycznie i jesteś z Podkarpacia! Idealnie! :)

      Usuń
    3. Nie wiem, myślałam, że działa zasada- kto pierwszy ten lepszy, a miejsc jest mało :D. Mam nadzieję, że się spotkamy!:)

      Usuń
    4. Nie nie. :) Zależy Nam z Natalią aby to było udane spotkanie a dziewczyny które przyjdą miały okazję się poznać, a nie wrócić tylko z darmowymi giftami :) Dlatego sprawdzamy blogi czy nie są np typowo rozdaniowe; pełne samych współprac; i w miare systematyczne. :)

      Usuń
  16. 15 zł po to żeby zużyć jako żel pod prysznic- to trochę dużo... u mnie do twarzy też pewnie by się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ale przynajmniej można go użyć w jakiś inny sposób:)

      Usuń
  17. Szkoda, że się nie sprawdził. Pewnie u mnie byłoby podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam go jeszcze ;P i już raczej nie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Łoooo to nie dla mnie takie żele, ja znalazłam póki co najlepszy i najłagodniejszy z Nivea ale już już mi się kończy i wrzucę niedługo recenzję ;) Jest najlepszy ♥

    A z moim problemem będę sobie próbowała radzić z bazą pod cienie z FMu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o łagodne żele to u mnie najlepiej sprawdzają się te z Pharmaceris:)

      Usuń
  20. Uuu, u mnie też by się nie sprawdził :/. Hahah, ja nie wiem czy odważyłabym się go użyć do ciała :P.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie? Do ciała jest rewelacyjny ^^

      Usuń
  21. Poradzisz sobie. :)
    Po miesiącu będziesz już się czuła jakbyś od urodzenia we Wrocku mieszkała :) A powiedz mi wynajmujesz pokój/mieszkanie z kimś czy sama? :)
    Co do TOŁPY to ja kupiłam za 10 zł / 200 ml w HEBE. Normalna cena to ok 25zł/200 ml w ROSSMANNIE dlatego warto polować na promocje. Sama myslałam nad biodermą, ale jednak kasy mi szkoda, tym bardziej, że ja zazwyczaj oczy mam mocno podkreślone, więc trochę tego płynu mi na nie idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to spoko, że u mnie jest 23:10, a u Ciebie 14:09! hahaha :D

      Usuń
  22. Odnośnie kremów do depilacji to planuję niedługo recenzję zrobić! :) Jesteś cierpliwa czy mam tutaj pozachwalać/popsioczyć? :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Łooo. Ja nie wiem czy bym dała radę. To znaczy jak bym musiała to jakoś bym dała. Pewnie pocieszałabym się tym, że po tęsknocie miłość zawsze jest ze zdwojoną siłą! :) Dacie radę :)

    No właśnie wrocek to chyba w drogerie jest obkuty, co? :) Będzie co wybierać. :) Jakbym napotkała go gdzieś na przecenie to dam Ci znać!

    W ustawieniach poszperaj! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. W skrócie wszystko jest ok, poza tym, że różowy moje pachy totalnie podrażnił! :)
    Dziś własnie zdenkowałam niebieski. Smród nieziemski, ale spokój w moim przypadku na kilka dni mam z nogami! :)
    Ja miałam kupić veet, ale cenowo jakoś nie za bardzo mi sie podobają! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Hahahaha, poleglam totalnie. :D Witaj Kochana w XXIw! :D no i Witaj wśród Polaczków z dobrą godziną "w pół do północy"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno we Wrocku jest jakaś wyspa gdzie na legalu można siedzieć, palić grille i drinkować! JACIEŻ! :D

      Usuń
    2. To nic, że Jej nie znam, ale to TELEPATIA :D
      Ja mam ciemne włoski, ale chyba jeszcze nei najgrubsze. Tak czy siak pojedyncze poprawiam... męską pianką do golenia gillette! :)
      Pamiętam, że też spotkałam się z 2 dziewczynami na takim spotkanku zapoznawczym :) Trochę drętwo było, ale później na rozpoczęciu trochę "pewniej" się czułam! a co!

      Usuń
    3. Przynajmniej nikt nic o Tobie nie wie. :D To ma swoje plusy! :)
      Tak? To jak wykończę ten to spróbuję NIVEI. Ogólnie mam wrażenie, że dla mężczyzn robą takie jakieś... delikatniejsze? Tego z gillette używam to bardzo wrażliwej skóry i jest cudowny! Już nie wspomnę o wydajności gillett w porównaniu np do ISANY czy VENUS. :)

      Usuń
    4. Hahaha, i przeszłyśmy już przez temat rozłąki, studiów i grubości włosków na nogach. SPOKO! :D

      Usuń
    5. Ja też taki wrażliwiec skórny jestem :D Raz mądra się mega spieszyłam i ogoliłam nogi NA SUCHO maszynką do golenia. Chyba nie muszę mówić jak wyglądały i swędziały mnie nogi przez ponad tydzień! -,-

      Usuń
  26. kuuurde kciuki trzymane prosto z wroclawia pewnie dzialaja 5 razy bardziej :DD awesome < 333

    OdpowiedzUsuń
  27. Od takiego żelu wymagałabym jednak tego aby peelingował a nie tylko mył :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie miałam.
    http://mondemagiquee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Mieszkamy nie daleko siebie, dopiero dziś znalazłam Twój blog i będę zaglądać. Lirene zapachy ma genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak dobrze wiedzieć, że na świecie istnieją ludzie równie mądrzy jak i ja. <3 huehue!

    Dzień dobry! :*

    ( z głodu pozjadałam literki w poprzednim komentarzu!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też trochę dobija dzisiejsza pogoda. :[ Ale ogólnie w dobrym nastroju jestem i ciagle macam się po buzi, bo na oczyszczaniu dziś byłam u kosmetyczki i tak wzdycham do siebie ciągle, a raczej do swojej cery, haha :D

      Usuń
  32. ju za niedlugo sama zasmakujes ztych wycieczek i wyjazdow zobaczyyyysz ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. hm, nie słyszałam o nim, ale przyznam ze mam mieszane uczucia :)

    Pozdrawiam :)
    ohvictorria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja na szczęście jakiś szalonych problemów z cerą nie mam. Ale poszłam z "bezsyfkową" twarzą a po kilkunastu minutach na fotelu nagle pojawiło ich sie spooro :D Nie wiem jak to działa! Ale jak to mi miało niedługo wyjść to ja dzięuję, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam go, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  36. jest on w rossmanie? nie widziałam u mnie, a chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest, to nowość, ale na półkach już widziałam ;D

      Usuń