sobota, 26 października 2013

Lirene STOP CELLULIT part 2 + nowa szata graficzna!

Hej Kochani!
Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam NOWĄ ODSŁONĘ BLOGA :D. Nareszcie czuję, że jest tu świeżo, przejrzyście, czuć przestrzeń. Przede wszystkim mogę dodawać większe zdjęcia, co bardzo mnie cieszy. Wreszcie grafika jest spersonalizowana, zrobiona dla mnie przez Natalię (:*). Każda taka udoskonalona rzecz sprawia, że blog się rozwija, a do tego non stop dążę :). Trochę tu uporządkowałam- pod nagłówkiem znajdują się nowe podstrony. W "denku" możecie rzucić okiem na moje zużycia z danych miesięcy. Natomiast zdecydowałam się jeszcze na "makijaże"- zdaję sobie sprawę, że jestem totalną amatorką, ale daje mi to dużo radochy:). Przygotowałam dla Was tego weekendu 3 makijażowe propozycje i o nich niebawem.
I jak, podoba Wam się? Bo mi bardzo!

Po krótkim wstępie przechodzę do części właściwej posta, bo wiele z Was ciekawił efekt po stosowaniu serii STOP CELLULIT z Lirene. Ostatnio pisałam o produktach myjących (klik!). Dziś pora na kosmetyki kremowe i pierwszym z nich jest aktywny balsam antycellulitowy!
Opakowanie jest standardowe dla balsamów tej firmy- plastikowe, solidne, mieszczące 250ml produktu. Dostępna jest też wersja 400ml. Butla jest nieprzezroczysta, ale pod światło można zobaczyć zużycie. Szata graficzna wpasowuje się w całą serię:).
I znowu mamy do czynienia z charakterystycznym wgłębieniem, co by sobie paznokci nie połamać :D. Duży plus! Niestety po pierwszym otwarciu opakowanie nie dało się już domknąć do końca..
Produkt wydobywamy przez niewielki otwór- prosta sprawa :).
Kolor balsamu jak poniżej- leciutko beżowy, pomarańczowy. Konsystencja nie jest super gęsta, ale też nie lejąca. Zapach- mmmm :). Taki jak w całej serii! Soczysty, pomarańczowy, energetyzujący, pomarańczowy i niestety tylko krótką chwilę utrzymuje się na skórze.
Opis producenta oraz skład:
Balsam jest wydajny, łatwo się go rozsmarowuje. Wchłania się bardzo szybko- pod tym względem nigdy się na Lirene nie zawiodłam, a ja nie jestem zbyt cierpliwa jeśli chodzi o takie kosmetyki! Aby efekt był dobry powinno się wg mnie używać balsamu codziennie (producent zaleca dwa razy dziennie, ja używałam raz). Skóra jest wyraźnie nawilżona, gładka w dotyku, miękka. Kosmetyk spełnia wszystkie moje wymagania, a oprócz tego zauważyłam, że skóra staje się ciut bardziej elastyczna. Bardzo przyjemny produkt!
Cena w sklepie internetowym Lirene: 14,99pln/250ml lub 17,99pln/400ml (jak widać większa butla dużo bardziej się opłaca)

Drugim produktem jest antycellulitowa kremowa maska do ciała.
Opakowanie to saszetka utrzymana w kolorystyce całej serii, mieści 25ml produktu.
Opis producenta oraz skład:
Od razu zaznaczę, że zużyłam tylko jedną sztukę maski. Zastosowałam zgodnie z zaleceniami producenta, o których możecie poczytać na powyższym zdjęciu. Na jedno użycie produktu jest sporo, obficie się wysmarowałam :). Polecam coś takiego na mini "domowe spa"! Tak właśnie się poczułam przy używaniu. Oczywiście wszystko ładnie pachniało (jak cała seria) a jaki był efekt? Na pewno skóra super odżywiona i nawilżona, bardziej niż po jakimkolwiek balsamie. Gładka, lekko napięta i elastyczna, ja byłam zadowolona, choć efektu "wow" nie było :). I oczywiście był to efekt doraźny. Wiadomo, że jeśli ktoś ma problemy z cellulitem powinien zużyć więcej sztuk.
Cena w sklepie internetowym Lirene: 4,99pln/25ml

A teraz krótko chciałabym opisać efekty stosowania wszystkich czterech recenzowanych przeze mnie kosmetyków z serii STOP CELLULIT. Ogółem nie mam problemów z cellulitem (a jak mam to o tym nie wiem- słodka nieświadomość :D), ale w moim życiu obecny jest wysiłek fizyczny i lubię utrzymywać moją skórę w dobrym stanie. Czego oczekuję? Uelastycznienia, ujędrnienia, gładkości. I te produkty mi to dały, ale podkreślam raz jeszcze- jestem osobą szczupłą, a do tego ćwiczę przynajmniej 2x w tygodniu. I tak jak opisywałam przy serii kosmetyków z Pharmaceris C, przez wakacje schudłam i tak do teraz się utrzymało :). Skóra jest miła w dotyku, jędrna, więc jestem zadowolona. 
Natomiast nie wiem, czy produkty te poradziłyby sobie w przypadku osób z cellulitem, a na pewno nie solo. Pamiętajcie, bardzo ważny jest wysiłek fizyczny! Oraz masaże:). Takie kosmetyki mogą być tylko dobrymi wspomagaczami.

56 komentarzy:

  1. I have to say, I don´t believe in such stuff! It just depends on your food :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny wygląd bloga kochana! bardzo mi się podoba!! :)))
    a co do tych produktów Lirene to na pewno je przetestuję, zachęciłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :*
      Tak właściwie to najbardziej polubiłam się chyba z peelingiem i balsamem, jeśli miałabym wybierać:)

      Usuń
  3. szata bloga jest przepiekna:) dobra robota dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże nie wiem czemu nie zajarzyłam, że to nie Ty haha na innych zdjeciach łatwo rozpoznałam :P ale ze mnie głupek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobne nie jesteśmy wcale haha, ale zdarza się :D

      Usuń
    2. no i na dodatek wrednie nie doczytałam, skupiłam się na obrazkach :P:P buuuuuuuuuuu ale mi wstyd ;p

      Usuń
    3. powiem Ci szczerze, że na początku jak patryzłam na te fotki to wcale tak szybko nie rozpoznałam :D dopiero po czasie zorientowałam sie, ze dwie inne osoby... wiesz jak?:D po brwiach :P:P

      Usuń
    4. Fakt, bo ogólnie jesteśmy całkiem inne- inna uroda, budowa ciała, twarz, ale po zdjęciach samej buźki czy nawet oczu to można nie dopatrzeć :P. A brwi mamy całkowiiicie odmienne, więc dobre spostrzeżenie :D

      Usuń
  5. Rewelacyjny blog, ciekawe posty, szczere recenzje, magiczne zdjęcia i piękna prowadząca – czego chcieć więcej?
    Z chęcią zostaję na dłużej (bloglovin + GFC) I czekam na więcej!


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, bardzo długo chodziłam koło rossmannowskiej półki z tym produktem i chyba w końcu się zdecyduję! dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie wierzę w takie produkty przetestowałam ich klika ni nie widzę żadnych rezultatów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona, ale nie mam problemu z cellulitem + trochę się ruszam, tak jak pisałam:)

      Usuń
  8. świetna szata graficzna, a nagłówek jest najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie, też mi się podoba :D

      Usuń
  9. Piękna szata graficzna :) ja na swoją wg nie mam pomysłu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale tu pięknie<3 Teraz będę musiała się przyzwyczaić :)
    A na makijaże czekam z niecierpliwością bo ten, który widziałam na tym zdjęciu jest świetny.

    A do cellutlitu to wysiłek fizyczny i zdrowe odżywianie chyba są ważniejsze niż jakiś tam kosmetyki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja się chyba już przyzwyczaiłam przez to, że jest przejrzyście i niewymyślnie :D. Myślę, że dziś/jutro dodam ten makijaż (choć nie wiem czy mogę go tak nazwać, bo prosty jak drut) ze zdjęcia!
      Racja, kosmetyki mogą tylko wspomagać:)

      Usuń
  11. super zmiany ! tamta grafika też była ładna ale ta jest zdecydowanie lepsza i super nowy avatar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo się cieszę, że się podoba! :))

      Usuń
  12. Lubie lirene chociaż nie jestem pewna czy jakiś kosmetyk da radę zwalczyć cellulit ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam w sobie na pewno nie:) To tylko wspomagacze.

      Usuń
  13. pięknie się prezentuje ten nowy wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny nagłówek, a cały szablon schludny i przejrzysty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, o to właśnie chodziło :)

      Usuń
  15. jej ale ładnie teraz, tak delikatnie, kobieco i elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Odsyłam do Natalii, która robiła mi szablon :D

      Usuń
  16. balsam lubiłam, maska nic nie dała
    świetny nowy look

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie maska fajnie zadziałała doraźnie:)
      dzięki!

      Usuń
  17. najlepszym sposobem na cellulit sa cwiczenia z Ewa Chodakowska sama cwiczylam i byly efekty, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakikolwiek ruch, wysiłek są wskazane, a o ćwiczeniach z Ewą słyszałam wiele dobrego:)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Życzę Ci jednak, żebyś nie musiała haha :D

      Usuń
  19. no właśnie tak patrząc na Twojego bloga, zauważyłam że jest taki elegancki
    jak ja coś kombinuje, to zwykle naciapciam-muszę się zglosić do kogoś o fachową pomoc...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wierzę w takie kosmetyki stop cellulit czy rozstępy :P

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam tą maskę antycellulitową. spodobała mi się ale jest dość droga. widziałam ją w drogerii za ok 5 zł. przy używaniu regularnym minimum 3 razy w tygodniu koszty robią się spore.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie byłam zadowolona z tych kosmetyków antycellulitowych Lirene, Zapach średnio mi podszedł, i podobnie jak ty myślałam, że to pomarańcza, ale na opakowaniu jasno pisze, że to zapach grejpfrutowy :)

    OdpowiedzUsuń