sobota, 14 grudnia 2013

Youngy 20+ podejście kolejne, czyli o kremie BB

Cześć!
Mózg mi paruje od ponad 5h nauki non stop dzisiaj.. Anatomia to zło! Ale i tak, życie jest piękne, a będzie jeszcze piękniejsze jak pomaluję paznokcie :D.
I tym oto pozytywnym wprowadzeniem zapraszam Was do dzisiejszej recenzji! Seria Youngy 20+ od Lirene na pewno jest już Wam dobrze znana, jak nie z moich recenzji, to z drogeryjnych półek :). Dziś pod lupę bierzemy krem BB.
Opakowanie jest przyjemne dla oka. Poręczna, plastikowa tubka, mieszcząca 50ml.

Na opakowaniu bardzo trafna Mądrość Wschodu: "Nie mów dużo, ale powiedz wiele." :)
Zatrzask jest szczelny, a otwieranie ułatwia wygodne wgłębienie. Produkt wydobywamy przez niewielki otwór.
Kolor nie jest jakiś super jasny, widać na fotce poniżej. Zapach jest delikatny, kojarzy się z cytrusami;).
Opis producenta oraz skład:
Poznałam już trochę serię Youngy 20+, dlatego wiedziałam co się kroi. Stwierdziłam, że to na pewno kosmetyk dla bezproblemowej, mało wymagającej cery, dlatego krem BB oddałam koleżance. I miałam rację ;). U niej sprawdza się idealnie, u mnie byłoby inaczej. Kosmetyk dobrze się rozprowadza, jest bardzo lekki i nie robi "tapety". Delikatnie kryje, ale skóra oddycha, wygląda naturalnie, jest wygładzona, prezentuje się po prostu ładniej i bardziej świeżo. Stopień nawilżenia jest niewielki, ale nie podkreśla suchych skórek. Jednak z tego co wiem nie utrzymuje się długo na buzi ;).
Nie sprawdzi się u osób takich jak ja, czyli takich, które mają coś więcej do ukrycia.
Cena w sklepie internetowym: 24,99pln/50ml (obecnie w promocji za 19,99pln)

36 komentarzy:

  1. totalnie nie mój kolor, pewnie bym ściemniała;D u mnie to już jest dobre +20 :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cyferka w dużej mierze przy takich drogeryjnych kosmetykach ma komunikować ilość substancji odżywczych lub nawilżających w kosmetyku. Niekoniecznie ma to wiele wspólnego z metryką.

      Usuń
  2. Nie używam kremów BB, chyba, że latem. Zimą potrzebuje sporego krycia. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ładne żółciutkie paznokcie. A krem BB prezentuje się nieźle, zachęca mnie to, że nie robi maski (niema nic gorszego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ojj krycie jest bardzo delikatne, więc krzywdy (w postaci "maski") na pewno sobie nie zrobisz:)

      Usuń
  4. ja lubię azjatyckie bb i jestem im wierna:) ten ma śliczne opakowanie, udało im sie z tą serią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, opakowania mają ładne!:)
      Azjatyckich bb niestety nie miałam okazji używać.

      Usuń
  5. Fajna mądrość wschodu :D ale jestem wierna soray'a xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No daj się przekupić, nie bądź taka ;D

      Usuń
  6. u mnie się sprawdził na wakacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na wiosnę/lato najlepszy jest jakiś lekki produkt;)

      Usuń
  7. "Anatomia to zło" mniej wiecej raz w tygodni słyszę te slowa od koleżanki studiującej pielęgniarstwo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi znajomi słyszą to ode mnie codziennie, a mój Chłopak.. to już w ogóle co 5min haha :)

      Usuń
  8. miałam i nie polubiliśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie ma przekonana do kremów BB
    ale tu ładnie, śliczny blog ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja osobiście nie przepadam za kremami BB

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jak dotąd nie używałam kremów BB :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie używam kremów bb :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam , zawsze lubiłam produkty Lirene ale ostatnio coś na mnie źle wpływają

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kupiłam go w Tesco za 12 zł. Stosuję go kiedy moja cera ma lepsze dni i wtedy sprawdza się świetnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zazdroszczę, niestety nawet gdy moja cera ma lepsze dni to i tak potrzebuje krycia :P

      Usuń
  15. miałam, taki z innej serii i był okropny!;)

    linijkala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Za ciemny kolor dla mnie :) Kusi mnie krem BB od Under Twenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja nieprzerwanie od sierpnia używam dzień w dzień tego BB z Under20 :). Ma o dziwo dobre krycie i bardzo jasny kolor- na ten moment muszę go przyciemniać, więc wow, pierwszy raz się spotkałam z czymś takim i mnie to cieszy :D. Niestety ma swoje wady- zamiast matowić to jeszcze szybciej się świecę :P. Ale wybaczam i lubię go:)

      Usuń
  17. Mnie zawodzi każdy krem BB dostępny w PL ://

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam, u mnie się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię kremów BB - z jakiej firmy by one nie były...

    OdpowiedzUsuń
  20. oj tam, bywaja gorsze rzeczy od anatomii... Fizykoterapia:p a kremik bez szalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, nie ma nic gorszego od anatomii ahaha, szczególnie, gdy trzeba się jej uczyć z książek medycznych.. :(

      Usuń
  21. Nawet nie wiedziałam, że ta firma ma kremy bb...

    OdpowiedzUsuń
  22. W sobotę trzeba się relaksować a nie uczyć! :))
    ja Tołpę poużywam jak mi się ten skończy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Relaksować.. nie u mnie moja droga :P

      Usuń
  23. nie znam tej serii ;)
    ale jakoś zraziłam się do BB :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czyli u mnie też by się nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń