środa, 12 lutego 2014

Maseczka oczyszczająco-wygładzająca do twarzy APIS

Cześć!
Sześciogodzinna przerwa między zajęciami to dobry czas na nadrobienie rzeczy blogowych.. haha, ale niestety przez późniejsze wykłady mam cały dzień rozwalony :(. Po powrocie czekają mnie ćwiczenia z fantastyczną Mel B, polecam każdemu!

A wracając do spraw kosmetycznych.. Dziś o maseczce błotnej do twarzy oczyszczająco-wygłądzającej z minerałami z Morza Martwego APIS.
Maseczka wpadła do koszyka po wygranej na Rozdawajce. Jest ona opakowana w kartonik z informacjami od producenta. Solidna, nieprzezroczysta, plastikowa tubka mieści 100ml produktu.
Opakowanie ma dodatkowe zabezpieczenie widoczne poniżej- możemy być pewni, że nikt wcześniej nie otwierał naszej maseczki! :)
Tubkę zamykamy na solidny zatrzask, a wydobywanie odbywa się przez niewielki otwór.
Maseczka ma zbitą konsystencję, brązowy kolor. Pachnie delikatnie i bardzo.. słodko! Jest to zapach przyjemny, nie byłam na to, szczerze mówiąc, przygotowana :D.
Informacje od producenta:
Produkt dobrze rozprowadza się na buzi. Dość szybko zastyga i tworzy suchą skorupkę, która ogranicza ruchy mimiczne :). Ja przetrzymuję maseczkę wg zaleceń producenta lub dłużej i nigdy nie zdarzyło mi się żadne podrażnienie czy przesuszenie. Posiadam cerę tłustą, trądzikową, więc kosmetyk miał pole do popisu! Jak sobie poradził?
Po użyciu skóra jest wygładzona i miękka, z przyjemnością się ją dotyka. Oczyszczenie oceniam jako dobre, ale nie spektakularne. Nie ma uczucia ściągnięcia, za co plus. Nie zauważyłam poprawy kondycji cery, ale na to nawet nie liczyłam ;). Pory są lekko zwężone, ale nie do końca tak jakbym chciała. Za to po użyciu ograniczone jest w pewnym stopniu wydzielanie sebum przez kilka godzin. Maseczka jest wydajna, na jej zmycie trzeba poświęcić trochę czasu (bywa oporna).
Podsumowując, maseczka nie jest zachwycająca, pełno jest podobnych, ale i tak ją polubiłam i z chęcią używam. Jej koszt to niewiele powyżej 20pln, np w sklepie Naturica.

36 komentarzy:

  1. lubię maski błotne, na mojej twarzy dobrze działają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię maseczki w tubkach a ta nawet nie jest taka droga. Jeśli chodzi o zmywanie.. to takich które są oporne wręcz nienawidzę >.<

    OdpowiedzUsuń
  3. słodko pachnąca maseczka błotna? a to niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam z avon maseczka błotna z minerałami z morza martwego i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją też i była bardzo fajna :)

      Usuń
  5. Nie testowana na zwierzętach - to duży plus!
    Jeśli pachnie słodko z chęcią bym ją spróbowała, bo moje błotne maseczki trochę...śmierdzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że naprawdę warta uwagi choć mogłaby działać bardziej spektakularnie, myślę że takie produkty przynoszą efekty dopiero po dobrych paru miesiącach stosowania .

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego kosmetyku. Można gdzieś też stacjonarnie kupić w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj szczerze to nie wiem, bo stacjonarnie się nie spotkałam nigdy z tą firmą :(

      Usuń
  8. Lubię wszelakie maseczki, ale coś mało robi, chyba wolałabym glinkę nałożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czemu jakoś nie ciągnie mnie do produktów tej firmy. Mam żel i nie mogę go zużyć... No i z tego co czytam to ten produkt tyłka też nie urywa :d

    OdpowiedzUsuń
  10. maseczki błotnej jeszcze nie miałam, czas nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię używać maseczek, ale ta nie przekonuje za swoją cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie? Przeciez jest tania, jakby to przełożyć na ilość użyć.. wychodzi tak samo lub taniej jak za maseczki jednorazowe;)

      Usuń
  12. pewnie kiedyś spróbuje, lubię tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję że kiedyś uda mi się jeszcze coś zakupić z tej firmy, miałam balsam do ciała i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawe muszę koniecznie wypróbować maseczkę błotną
    pozdrawiam
    zapraszam do siebie http://malutka92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię wszelkie maseczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pewnie się sprawdza, ale trudno byłoby mi się przemóc, żeby taką 'kupkę' na buzię nakładać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh takie "brzydale" zazwyczaj mają najlepsze działanie :P

      Usuń
  17. Moja kapryśna cera uwielbia błoto. Jeśli będę miała okazję, chętnie zapoznam się z produktem Apis:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy produkt szkoda, że bywa oporna przy zmywaniu, bo tego nie lubię ;)
    ja używam i lubię maseczki z Ziai ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo wlasnie MelB :D ! musze zaczac to cwiczyc ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. ja używam teraz glinek ale ta maseczka jest ciekawą propozycją, rzeczywiście jej cena nie jest astronomiczna.

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam błotne maseczki i o dziwo lubię na siebie patrzeć gdy jestem taka usmarowana glinką lub błotem, jakoś mnie to relaksuje:P

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam firmy zupełnie,d latego miło było o czymś nowym poczytać, a takie maseczki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa sie wydaje i nie taka droga :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślałam, że lepiej się popisze ta maseczka;) Najbardziej lubię oczyszczać twarz mikrodermabrazją z BioCosmetics albo maseczką z Efektimy do skóry trądzikowej.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja bym chetnie przetestowala, ostatnio zasmakowalam w kosmetykach Apis :)

    OdpowiedzUsuń
  26. oo -trochę błotka na twarz lubię czasem wrzucić :)

    OdpowiedzUsuń