sobota, 15 lutego 2014

Płyn utrwalający fryzurę Marion

Dobry wieczór!
Jak dobrze mieć wolne piątki :). Tym sposobem dziś mam drugi dzień weekendu. Niestety u mnie już rozpoczyna się nauka.. ale będzie dobrze!

Przechodząc do tematów kosmetycznych- dziś na tapetę bierzemy płyn utrwalający fryzurę z Marion.
Opakowanie nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale jest dość ładne. Nieprzekombinowane, plastikowe, półprzezroczyste (możemy więc kontrolować zużycie). Mieści 150ml produktu.
Jak to w takich produktach bywa- mamy do czynienia z atomizerem. Ten się nie zacina, działa sprawnie. Nie daje niestety efektu rozpylonej mgiełki, ale też nie leje strumieniem w jedno miejsce. Jest dobrze jak na taką półkę cenową (ok. 8,00pln).
Informacje od producenta:
A teraz najważniejsze, czyli działanie. Producent obiecuje, cytuję: "extra mocne utrwalenie". Jak jest w rzeczywistości?
Zacznę od tego, że nie układam na co dzień włosów i nie używam tego typu produktów. Jedynie przy jakiejś okazji. Z tym płynem trochę się to zmieniło, używam znacznie częściej. Najlepiej mi się sprawdza, gdy chcę okiełznać odstające kosmyki przy kitce. Spryskuję wtedy rękę i wygładzam fryzurę- efekt długo się utrzymuje. Często też na noc zaplatam wilgotne włosy w warkocz, rano po rozplątaniu mam lekkie fale. Wtedy spryskuję moją "fryzurę" płynem i o dziwo.. trzyma mi się pół dnia! Jestem w szoku, bo moje włosy są ciężkie i zazwyczaj od razu się prostują. Płyn może nie daje super ekstra utrwalenia, ale na pewno bardzo przyzwoite. Nie skleja i nie przesusza włosów, a do tego jest wydajny. Jestem z niego bardzo zadowolona, choć w ogóle nie spodziewałam się cudów :).

20 komentarzy:

  1. kolejny produkt marion wart wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam z Marion jakiś płyn na objętość, ale nie sprawdził się :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na objętość to ja jeszcze nic nie znalazłam :D

      Usuń
  3. Nie lubię tego typu specyfików.

    OdpowiedzUsuń
  4. w sumie to taki lakier tylko że w spraju ;)
    nie dla moich włosów przez denat na początku ale fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak nie skleja i nie przesusza to już jest dobrze , ja akurat mam trudne włosy jeśli chodzi o ich układanie itd dlatego jeśli używam produkt tego tupu to faktycznie musi mocno działać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam takich produktów do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście można wypróbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglada niezle, ostatnio coś w tym stylu mam z Taft ale poraźka niestety

    OdpowiedzUsuń
  9. Potwierdzam, jest w stanie ujarzmić włosy, które na złość nie chcą przyłączyć do reszty :D I lubię jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zapomniałam napisać o zapachu- też mi się podoba! :)

      Usuń
  10. W sumie mogłoby byc dobre na noc jak Ty używasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam na noc, spryskuję rano :D

      Usuń
  11. Fajny ten płyn, dobra alternatywa dla lakieru.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tego płynu ale może kiedyś spróbuję, jestem zachwycona mgiełką marion do termoochrony i mam już drugą butelkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię tego typu kosmetyków, zawsze wydaje mi się że ten alkohol wysuszy mi pasma .

    OdpowiedzUsuń
  14. o! mam kilka włosów, które uwielbiają sobie stać, ale niestety guma jest dla nich za ciężka a lakier nie ujarzmia ich.
    a mariona lubię, ale przypuszczam, że nie zwróciłabym na "taki bajer" uwagi. Ale chyba spóbuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam wcześniej o tym utrwalaczu. Polecę go siostrze, bo ja raczej nie używam takich specyfików :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. chętnie po niego sięgnę, by się przekonać jak poradzi sobie z moimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tam nie używam takich specyfików, bo nie lubię obciążać włosów lakierami i innymi specyfikami :P

    OdpowiedzUsuń