poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Błyszczyk do ust Natural Butter Sally Hansen

Cześć!
Uff, miałam jak zwykle mało czasu z uwagi na pobyt w domu :). Ale obiecuję, że jutro będą wyniki rozdania! Tymczasem kilka słów o produkcie, który pozytywnie mnie zaskoczył. Mowa o błyszczyku do ust Natural Butter z Sally Hansen, który pochodzi z drogerii internetowej Epiekna24.
Opakowanie jest plastikowe, solidnie zakręcane i raczej nie wyróżnia się pod względem wyglądu. Choć podoba mi się ta górna, zielona część, która nawiązuje chyba do liści :).
Aplikator jest w formie pędzelka. Szczerze mówiąc, zawsze miałam błyszczyki z gąbeczkami, ale ten drugi sposób również mi pasuje. Szybko i sprawnie możemy nałożyć produkt na usta, nie trzeba nawet do tego lusterka. Konsystencja kosmetyku jest dość gęsta i kleista, ale dzięki temu lepiej trzyma się ust i nie znika od razu. 
Mój odcień to "Pulp", aczkolwiek po nałożeniu jest prawie bezbarwny, jedynie lekko podbija naturalny kolor ust. Błyszczyk przepięęęknie pachnie, cukierkowo i słodko! 
"Błyszczyk do ust składający się aż z 94% naturalnych składników. Błyszczyk zawiera witaminę E i pielęgnacyjne ekstrakty roślinne, które nawilżają i odżywiają usta. Zawiera także antyoksydanty, które pomagają zachować zdrowy wygląd ust. Błyszczyk nadaje ustom lekki kolor i delikatny, naturalny połysk. Może być aplikowany na czyste usta tak jak i na szminkę. Nakładanie jest ułatwione dzięki aplikatorowi w formie pędzelka. Każdy błyszczyk bardzo świeżo pachnie, dlatego jego aplikacja to czysta przyjemność. Dzięki naturalnemu składowi błyszczyki tej serii nie uczulają, nie podrażniają, są odpowiednie dla kobiet z bardzo wrażliwą cerą."
Każdy kto mnie zna wie, że nie przepadam za błyszczykami. Jestem raczej maniaczką różnokolorowych szminek i ostatnio coraz bardziej z nimi eksperymentuję. Więc jak możecie się domyślać- do produktu Sally Hansen byłam dość sceptycznie nastawiona. Ale użyłam raz i.. spodobało mi się! W przeciągu ostatnich 2 tygodni używałam go prawie codziennie. Jest dobry na "szybkie wyjścia", bo nie trzeba się przykładać przy jego aplikacji. Wystarczy szybkie "machnięcie" pędzelkiem, bez użycia lusterka. Tak jak wspominałam, nadaje ustom lekki, prawie niewidoczny kolor. Jednak pozostawia na nich piękną taflę, przez co optycznie je powiększa i dodaje blasku. Takie niby nic, ale zwraca uwagę, powiedzmy, że to taki "efekt mokrych ust" :). Nie wysusza, ale nie zauważyłam też nawilżenia (jednak nie oczekuję tego od kosmetyków kolorowych. Jedynymi minusami mogą być dostępność (nie widziałam nigdzie stacjonarnie) i trwałość (żadnego jedzenia na pewno nie przeżyje, poza tym to ok. 1,5-2h). Co do tego pierwszego, to błyszczyk możecie znaleźć w cenie 5,50pln TUTAJ.
TUTAJ możecie zobaczyć błyszczyk w "akcji" :).

Buziaki!

23 komentarze:

  1. Nie mam nic od Sally Hansen :) Lubię aplikatory w formie pędzelka. Cena również jest przystępna, gorzej jednak z dostępnością :(.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go, ale jakie ładne paznokcie. Co to za lakier?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że SH produkuje błyszczyki :) bardzo podoba mi się jego opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie miałam o tym pojęcia :) i że w dodatku będzie taki niedrogi!

      Usuń
  4. Mi ta firma kojarzyła się głównie z rzeczami do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja mam ogromną ochotę na lakiery z tej marki, szkoda tylko że tyle ich mam i jestem na lakierowym odwyku

    OdpowiedzUsuń
  6. Za taką cenę to na pewno bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny i bardzo naturalny
    W jednym z Rossmanów w Malborku mają wystawkę tej marki, muszę się dokładniej rozejrzeć co za skarby posiadają

    OdpowiedzUsuń
  8. mi tam się bardziej Twoje paznokcie podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz słyszę o błyszczykach SH, myślałam, że jedynie paznokcie i akcesoria produkuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda ciekawie, nie wiedziałam , że SH produkuje błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie podoba mi się ten pędzelek, bałabym się, że włoski będzie zostawiał na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo naturalny efekt :) Fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziwny pędzelek, ale może w użyciu nie jest taki zły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że przez pewien czas byłam maniaczką błyszczyków do ust ^^ Nie miałam ani jednej szminki. Teraz nieco się to zmieniło, ale dalej mam do nich słabość ;)

    A za taką cenę to aż żal się nie skusić! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. optycznie powiększa mówisz ? :D chyba się skuszę !

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten błyszczyk, tylko w beżowym kolorze :) również go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie się Sally Hansen jednak zdecydowanie z lakierami do paznokci kojarzy.

    OdpowiedzUsuń