piątek, 12 września 2014

Amway Satinique- szampon i odżywka zapobiegające wypadaniu włosów

Należę do grupy osób, które mają sprawdzone produkty, ale uwielbiają próbować wszelkich nowości, z różnym skutkiem. Czasem okazuje się to porażką, a czasem można znaleźć prawdziwe perełki. Firma Amway jest producentem m.in. ekskluzywnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała, suplementów diety i środków do pielęgnacji domu. Brzmi zachęcająco, prawda? To moje pierwsze zetknięcie z firmą, postanowiłam wypróbować dwa produkty z nowej linii Satinique. A mianowicie szampon i odżywkę zapobiegające wypadaniu włosów.
Opakowania są identyczne, różnią się jedynie kolorem i rzecz jasna napisami. Solidnie wykonane, plastikowe i niestety nieprzezroczyste. Pojemność jest mała, bo 280ml, a cena bardzo wysoka- 57,00pln za szampon oraz 60,00pln za odżywkę. Ale w końcu to kosmetyki ekskluzywne. Niemniej jednak, od tego typu produktów wymaga się dużo i dziś opowiem Wam co o nich sądzę.
Zamknięcie jest szczelne i nie zdarzyła mi się żadna "awaria". Jednocześnie otwieranie nie sprawia problemów nawet mokrymi rękami. Kosmetyki wydobywamy przez mały otwór. Jest to na tyle wygodne, że nic nie rozlewa się po bokach, więc automatycznie nie marnujemy cennych mililitrów.
Obydwa produkty mają mleczny kolor. Pachną również tak samo, bardzo przyjemnie i niedrażniąco. Woń kojarzy mi się z profesjonalnymi kosmetykami używanymi w salonach fryzjerskich. Bardzo mi się podoba. Szampon posiada dość rzadką konsystencję, jednak łatwo nakłada się i rozprowadza na włosach, nie wylewa się przez palce. Odżywka natomiast jest gęsta i zwarta. Również nie ma problemów z rozprowadzaniem jej.
Wysoką cenę przy małej objętości wynagradza nam świetna wydajność. Przy regularnym używaniu co drugi dzień od początku sierpnia, w opakowaniach została mi ok. połowa szamponu i trochę więcej odżywki.
Informacje od producenta:
Zajmijmy się może chwilę analizą składów, które są baaaaardzo długie! Wiele osób sugeruje się długością składów uważając, że im krócej, tym lepiej. Sama gdy pierwszy raz zobaczyłam ilość składników przeraziłam się trochę: ale syf! Ale co, jeśli skład jest przepełniony w większości dobroczynnymi substancjami? No właśnie. To zmienia postać rzeczy. Zobaczmy, jak jest tutaj.
Produkty z linii Satinique nie są reklamowane jako naturalne, bo do takich im wiele brakuje. Ale przyjrzyjmy się- w szamponie zaraz po wodzie znajdziemy (często demonizowany) SLS. To nic innego, jak agresywna substancja myjąca, stosowana najczęściej w.. płynach do mycia naczyń. Ma silnie i skutecznie myć oraz odtłuszczać. O ile w produktach do twarzy SLS/SLES/ALS mi przeszkadza, tak w przypadku innych produktów jest inaczej. Nie wadzi mi to kompletnie, ale osobom wrażliwym na ten składnik, bądź zwolenniczkom łagodnego oczyszczania podziękujemy- to nie produkt dla nich. Obydwa kosmetyki przeznaczone są dla włosów zniszczonych, przesuszonych i wypadających. Dlatego szampon zawiera mnóstwo "nawilżaczy", emolientów i humektantów (zabezpieczają skalp przed utratą wody, co przekłada się na lepsze nawilżenie), ceramidy (zwiększają odporność na szkodliwe działanie promieni UV, wzmacniają swoistość komórek włosa) czy też wiele aminokwasów (ogólnie ujmując działanie nawilżające, ochronne, przyspieszające porost, wzmacniające). Jest kilka substancji drażniących i wieele substancji zapachowych- już wiemy skąd ta piękna woń. 
W odżywce na drugim miejscu znajdziemy silikon nierozpuszczalny w wodzie, jednak bezproblemowo jest on usuwany potem za pomocą szamponu przy kolejnym myciu. Następnie mamy alkohole tłuszczowe (emolienty)- to nic złego, wręcz przeciwnie! W odżywce znajdziemy również inne emolienty, ceramidy, aminokwasy. "Złym" alkoholem zawartym, w składzie jest Isopropyl Alcohol (właściwości drażniące i wysuszające), niestety znajdujący się w pierwszych linijkach. Również i tu jest mnóstwo substancji zapachowych.
Skład jest, według mnie, naprawdę dobrze dostosowany dla włosów zniszczonych, potrzebujących nawilżenia, choć oczywiście nie idealny. Ale jakie mam wrażenia po zastosowaniu tego duetu? Posiadam włosy (a raczej skalp) przetłuszczające się, okresowo wypadające (jesienią mam z tym wielki problem). Jednak, jak każde inne włosy, były w lecie narażone na działanie promieni słonecznych, przez co potrzebują również nawilżenia. Szampon bardzo dobrze się pieni przy niewielkiej ilości, po nałożeniu przez chwilę bardzo delikatnie masuję skórę głowy. W rezultacie otrzymuję bardzo dobre oczyszczenie bez wysuszenia, włosy nie są splątane. Następnie na 3/4 (licząc od dołu) włosów nakładam odżywkę i pozostawiam ją kilka minut, by miała szansę cokolwiek zadziałać. Po użyciu tego duetu moje włosy są mięciutkie, z łatwością się rozczesują, są dobrze nawilżone, sypkie i dociążone (ale nie obciążone). Ładnie się układają, a to dla mnie ważne, bo nie stylizuję swoich włosów, pozostawiam je w takim stanie, w jakim są po wyschnięciu. Nie wystąpiło u mnie żadne podrażnienie ani uczulenie. Włosy nie puszą się, ładnie błyszczą. Jestem bardzo zadowolona i pasuje mi taki efekt. Jeśli chodzi o wypadanie włosów, to nie zauważyłam żadnej różnicy. Szampon nie hamuje tego procesu, a odżywka nie może mieć takiej roli, bo przecież nie nakładamy jej na skalp.
Jeszcze tylko dodam, że włosów zniszczonych nie można zregenerować- sam włos jest częścią martwą. Można je jedynie kondycjonować i zabezpieczać. No i oczywiście dbać o to, by rosnące, nowe włosy, były jak najzdrowsze :).
Obydwa produkty możecie zakupić tutaj.

34 komentarze:

  1. Też lubię testować nowości. =)
    Szkoda, że szampon nie spełnia głównego zadania - dotyczy wypadanie włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Główne zadanie szamponu (każdego) to oczyszczanie :)

      Usuń
  2. Moja skóra głowy chyba niezbyt lubi sls ;) a marki również zupełnie nie znam, pierwszy raz widzę te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam :) aktualnie postanowiłam przerzucić się na bezsilikonowe produkty ;) ale mam jeszcze kilka masek kupionych na promocjach i muszę je najpierw zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o nich, ale przydałoby mi się coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda ze nie wpływają na wypadanie wlosow, więc nie chce na swojej skórze (włosach ) próbować

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam zupełnie tej marki, ale ciekawe całkiem te produkty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja łykam tabletki na wypadanie i wszystko się normuje :)

    bizzmez

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepszy sposób- działać od wewnątrz;)

      Usuń
  8. nie znam, nawet nie słyszałam o nich. Cena dość wysoka.. ja bardzo lubię szampon z jedwabiem z Biosilka :) często jest w promocji w Rossmanku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz o nich słyszę ;)

    honey-mind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. szampon z odżywką mają bardzo ładne opakowania, takie eleganckie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś tak szału składy nie robią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są idealne, ale na pewno nie można powiedzieć, że są złe, mają mimo wszystko mnóstwo nawilżaczy w sobie;)

      Usuń
  12. Pierwszy raz widzę, ale opakowania mają świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie spotkałam się wcześniej w tą firmą, ale mam takie zapasy, że długo nie wypróbuję nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że nie pomaga na wypadające włosy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe te kosmetyki :) Nigdy wcześniej o tej firmie nie słyszałam, ale z chęcią bym przetestowała te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. na temat produktów tej firmy słyszałam właściwie same superlatywy jakie to one są cudowne koncentraty starczajace na długi czas, niemalże niekończące się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie usatysfakcjonuje Cię moja odpowiedź, ale to prawda;)

      Usuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale ostatnio przerzuciłam się na produkty bez silikonów :D

    www.wodnekokardy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy silikon jest zły :) Ale rozumiem!

      Usuń
  18. Ja na wypadające włosy polecam szampon ze szpiku końskiego, jest przeznaczony dla ludzi po chemioterapii i czyni cuda, wiem że to nie brzmi dobrze ale naprawdę po tej kuracji można zapuścić piękne włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie brzmi dobrze, ale ja się nie zrażam takimi rzeczami:) Dzięki za polecenie!

      Usuń
  19. ja na wypadanie zastosowałam tani szampon z barwy ziołowej i u mnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem komu polecić ten zestaw. Muszę tą osobę skierować na tego posta. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi teraz tak strasznie sypią się włosy i nic nie pomaga ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. wiem, że Amway działa na podobnej zasadzie co avon . nie miałam jeszcze styczności na własnej skórze z tymi kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam nic z tej firmy, ale szampon odpada przez uczulenie na Cocamidopropyl Betaine...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem dietetykiem i zaskoczył mnie ten artykuł bo bardzo fajnie że ktoś chce testować produkty i sprawdza czy się nada produkt.
    Artykuł bardzo fajnie napisany, ale zastanawia mnie to czy Pani co testowała czy miała problem z wypadaniem włosów, o czym nie raczyła napisać.
    Włosy i u każdej osoby wypadają dziennie w ilości jak dobrze pamiętam to 1000 może więcej ale, to nie jest problem, bo u każdej osoby jest to normalne.

    Pani powinna zaznaczyć np. że boryka się z wypadaniem włosów, np może to być wynikiem hormonów lub innym czynnikiem.

    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  25. Uzywam :) to najlepsze kosmetyki prestizowe, czyli polka wyzej niz profesjonalne, bardzo dobre, polecam

    OdpowiedzUsuń
  26. Silikony podane w składzie należą do grupy silikonów lotnych, które wyparowują i nie muszą być zmywane. Dlatego nieprawdą jest, że są nierozpuszczalne w wodzie. W opisie produktu nie ma informacji, że "regenerują uszkodzone włosy", informacja jest, że zapobiegają wypadaniu włosów. Uważam, że produkt spełnia oczekiwania, polecam.

    OdpowiedzUsuń