piątek, 26 września 2014

SOS Lash Booster, czyli "ulepszyciel" maskar z Eveline Cosmetics

W ostatnich makijażach wspominałam o świetnej bazie pod tusz, wiele osób pytało co to takiego. Dlatego dziś przychodzę z recenzją tego cudeńka, jest to nic innego jak multifunkcyjne serum do rzęs 5w1 SOS Lash Booster z Eveline Cosmetics. Będą też efekty na rzęsach, więc zapraszam do lektury! :)
Opakowanie jest identyczne jak w przypadku maskar. Plastikowe, ale solidne, mieszczące 10ml. Póki co naklejki się trzymają bardzo dobrze, wizualnie produkt wciąż wygląda jak nowy. Za taką przyjemność musimy zapłacić ok. 17,00pln.
Bardzo spodobała i się szczoteczka. Silikonowa, czyli taka, jaką preferuję. Dokładnie rozdziela rzęsy, nakładając na nie białe, bezwonne serum.
Informacje od producenta:
Przejdźmy do najważniejszego, czyli efektów. Serum można stosować jako odżywkę do rzęs, ja jednak zrezygnowałam z tego. Półtorej miesiąca temu byłam świeżo po kuracji Revitalash i byłam w miarę zadowolona ze swoich rzęs, postanowiłam ten produkt wypróbować inaczej. Według zaleceń producenta, nakładam go jako baza pod tusz i w tej roli sprawdza się fenomenalnie!
Poniżej możecie zobaczyć jak to wygląda. Serum pozostawia na rzęsach biały kolor, ale po kilkukrotnym przejechaniu samo z siebie zwiększa objętość rzęs, unosi je, wydłuża. Nie oczekiwałam aż tyle, za pierwszym razem byłam w pozytywnym szoku!
Kosmetyk podbija efekt każdego tuszu, bez wyjątku. Sprawia, że nawet najsłabsza maskara wygląda na rzęsach dużo lepiej. Na poniższych zdjęciach można zauważyć jak duża jest różnica! Po lewej stronie serum i jedna warstwa tuszu, a po prawej to samo, ale bez serum. Użyłam tu jednej z moich ulubionych maskar, a mianowicie Mega Size Lashes tej samej firmy (KLIK recenzja), która już sięga dna, więc solo przestaje zachwycać. Widać wyraźnie, że po lewej stronie rzęsy są dłuższe, zagęszczone i bardziej uniesione. Wyglądają po prostu bardziej spektakularnie.
Z ważnych rzeczy, tusz warto nakładać od razu po zaaplikowaniu serum, wtedy robi się to najwygodniej (zanim zaschnie). Dodatkowo zauważyłam, że przy używaniu takiej bazy wypada mi dużo mniej rzęs podczas demakijażu (a miałam z tym spory problem), więc w jakimś niewielkim stopniu je wzmacnia. Nie wpływa na trwałość tuszu, ani inne jego właściwości. Wydajność jest dla mnie zadowalająca, po 1,5 miesiąca nadal pozostało mi sporo produktu. 
Tak jak wcześniej uważałam tego typu rzeczy za zbędny gadżet, tak teraz kocham to serum i nie zamierzam się z nim rozstać. Na pewno kupię kolejne opakowanie!

58 komentarzy:

  1. Efekt jest zdecydowanie widoczny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie stosowałam serum do rzęs. Może czas zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako kurację nie próbowałam, ale jako baza jest świetne:)

      Usuń
  3. Miałam tą biało-zieloną wersję serum Eveline i bardzo dobrze spisywał się jako baza pod tusz. Zresztą u Ciebie widać dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam biało-zieloną wersję, ale to jest coś innego, nowość:)

      Usuń
  4. Ciekaw czy to cudeńko jest w stanie odżywić rzęsy ?

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie, o nie, niechże mój krem z L'Biotica szybko się kończy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ciocia go ma i chyba i ja muszę się do niego przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serum bardzo fajnie wydłuża rzęsiory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bardzo lubię to serum jako bazę pod tusz do rzęs, ślicznie je podkręca i wydłuża :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zawsze omijałam go bo nie wierzyłam w jego działanie ale zachęciłaś, oj zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako baza sprawdza się świetnie!

      Usuń
  10. Tuszy Eveline to się jako jedynych boje bo zawsze wywoływały u mnie pieczenie i łzawienie oczu no ale to serum więc pewnie inaczej działa zresztą jak każdy kosmetyk pomimo tego, że jest podobny.
    *A co do tego scrubu to Ty masz masło a nie scrub więc pewnie pomimo serii pachnie inaczej. =P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A mi mimo wrażliwych oczu jeszcze nie zaszkodzily, jak widać u każdego jest inaczej:)

      Usuń
  11. bardzo fajny, naturalny efekt ;) warto sięgnąć po ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekty bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam serum eveline w takim biało-zielonym opakowaniu, z którego byłam zadowolona i które zamierzam jeszcze kupić. to też zaczyna mnie kusić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest coś innego, ale działa na podobnej zasadzie:)

      Usuń
  14. Faktycznie efekt jest dużo lepszy po zastosowaniu serum :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekt naprawdę jest niezły :) Już od dawna mam w planach wypróbowanie tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W przyszłości koniecznie muszę wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. efekt spory ! a zawsze przechodziłam obok tego serum obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt jest zniewalający! Naprawdę, nie sądziłam, że będzie aż taki:) Muszę jak najszybciej kupić to serum. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie sądziłam, miłe zaskoczenie! Polecam :)

      Usuń
  19. Wow! Efekt świetny! Ja zwykle makijaż robię w pośpiechu, więc pewnie nie miałabym czasu na stosowanie dodatkowej bazy :P
    A gdzie można je kupić? Jakaś drogeria?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w większości drogerii tam, gdzie mają szafy/kosmetyki Eveline :)

      Usuń
  20. Uwielbiam !! Dzięki niemu mam każde rzęsy do nieba!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać subtelną równicę, nie używam serum do rzęs bo boje się podrażnienia, mam bardzo wrażliwe oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie różnica jest spora :) Też mam wrażliwe oczy, ale nic się nie dzieje na szczęście.

      Usuń
  22. Moja siostra ma go, jest wniebowzięta, bo efekty są na mega plus ;) buziaki, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam to serum i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt jest naprawdę widoczny:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Efekt jest bardzo widoczny, super <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam to serum niedawno, ale jakoś nie mogę się zebrać do jego wypróbowania. Muszę to w końcu zmienić, bo efekt super widoczny! :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja własnie go testuję ciekawe jak sprawdzi sięu mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ten produkt, ale przez dość długi czas zalegał u mnie w szufladzie. Czas go wykorzystać! :)
    Pozdrawiam, Alicja z
    http://okiem-barwnej-poetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń